Ja to bym sobie pogrzebał w OSie. Z flashem możnaby np. naprawić błędy - jakieś tam chyba są; zupgradować liczby zmiennoprzecinkowe; dołożyć na stałe wybrane sterowniki (np. w miejsce SELF-TESTU)... ale w Atari, nie na emulatorze.
Ja też mam QMEGA na EPROMie (ale w torebce w szufladzie), ale wolałbym móc go sobie aktualizować.
Niestety mając znikome pojęcie o łączeniu układów el. muszę poprzestać na gdybaniu...
-----
Żeby nie było że sobie tylko wymyślam - znalazłem taki układ - BlackBox:
http://www.mathyvannisselroy.nl/blackbox.htm
a do niego właśnie sposób zamiany ROM w FLASH-ROM.
http://www.mathyvannisselroy.nl/bb_flash.upg
Muszę znaleźć tylko spryciaża, co by coś takiego zaadoptował i zrobił...