tebe, właściwie, to chociaż nie spadłem głową na kibel ;) ,
to wczoraj wymyśliłem coś takiego jak protected mode dla Atari :))))))
System moglby sie "schronic" pod ROM lub w specjalnym (np. zerowym) banku.
Wystawilby tylko na zewnatrz procedure obslugi RESET.
Procedura odpalenia programu uzytkownika
- odpalasz system DOS
- "chowasz" go zostawiajac wektory (obsluga RESET, powrot z programu)
- ladujesz program
- blokujesz zmiane bankow (PBCTL, i jak jest to też jego cień)
- uruchamiasz program, ew. z mozliwoscia podpiecia do handlera XMS
- program moze sobie rzezbic po calym RAMie poza przestrzenia ROM,
takze w zakresie aktywnego banku
- jesli program jest bardzo glodny, to wola o wiecej RAMu w XMS poprzez handler
Czyli nie chronione zostaja wektory + mikro-procki do wskakiwania pod ROM lub
bank zerowy.
Wprawdzie to namiastka, ale jakby sie uparl, to jest to jakas mozliwosc...
No i chyba nie ma takiego DOSu, ktorego moznaby ew. pod to spatchować.
Druga mozliwosc to wyrzucenie calego DOSa na czas uruchomienia programu na dysk (lub lepiej: RAM-dysk - taka hibernacja). Ale to już calkiem inna historia...
------
Co do potrzeby istnienia RAM-dysku, to chociaż w DOSie dużo nie robiłem, to wydaje się, że RAM-dysk jest idealnym miejscem na tworzenie plikow tymczasowych (roboczych) w toolach, ktore przetwarzaja wiecej niz 64kB. To jedno z wielu zastosowan, ktorych pare na swiecie wymyslono dla tego ustrojstwa.
------
dely - w takim razie zostaje logiczny bank "zerowy"