226

(77 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

No nie ma co Miker, twój powyższy post wpisał się jak ulał w promowane przez Ciebie, jak forum długie i szerokie, konstruktywne działanie i dbałość o najwyższe standardy. Zawsze pouczałeś innych, doszukując się chamstwa i piętnując je z ojcowską surowością. Ideałem by jednak chyba było, gdybyś raczył stosować to również w stosunku do siebie, albo przynajmniej spróbował.

227

(77 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

http://i55.tinypic.com/315z67r.jpg

228

(77 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

http://i56.tinypic.com/30utzic.jpg

229

(12 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

powrooz napisał/a:

a z C64( Isterparty ) warto posłuchać tego sida:
http://pouet.net/prod.php?which=56837

Powiem szczerze, że na kolana to mnie ten sid nie powalił. A tak w ogóle, to jak na wysokie standardy sceny C64, to cały stuff z Isterparty raczej cienki jest.

230

(12 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Bardzo fajne są te amigowe demka, no i jak na mój gust to kolejność na podium jest ok. Shake Off the Dust ma niesamowitą muzę, ale jako całość Human Traffic wypada odrobinę lepiej.

231

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

Komisja działała raptem przez półtora miesiąca. Uważasz że w tym czasie mogła przekopać całe archiwum? I wybacz mi, ale w ani jedno słowo Macierewicza nie wierzę.

Oczywiście, że tak nie uważam. Przecież Michnik wlazł tam tylko po to, by obejrzeć teczki swoich najlepszych przyjaciół i największych wrogów, a nie by przekopywać całe archiwum. A dwa i pół miesiąca, bo tyle pracowała komisja (a nie półtora jak napisałeś) to wystarczający okres na przejrzenie (i nie tylko przejrzenie) kilkudziesięciu teczek. Co do Macierewicza to wiem, że jest demonizowany, ale w tym wypadku to nie musisz mu wierzyć, bo poproszony przez dziennikarzy wyraził tylko swoją opinię, natomiast całą wiedzę o tej grandzie to dziennikarze czerpali z zupełnie innych źródeł, między innymi bezpośrednio od członków komisji.

Adam Klobukowski napisał/a:

w samym artykule jest napisane ze to była plotka. Równie dobrze komuś mogło się nie podobać działanie komisji i puścił taką plotkę aby wpłynąć na zablokowanie jej działania

Nie przeczytałeś uważnie. Autor wyraźnie napisał, że rozmawiał z osobą, która potwierdziła mu, że była osobiście świadkiem relacji Holzera z pobytu w archiwum SB. Poza tym Adam, tak często odwołujesz się do praworządności, to dlaczego zbyłeś milczeniem status Michnika w tej komisji, który był tam zupełnie nielegalnie? A może Michnik jest w Polsce na jakichś specjalnych prawach?

Adam Klobukowski napisał/a:

To już jest kompletna bajka. Z każdym dokumentem tego typu jest tak, że przy wydawaniu i oddawaniu jest inwentaryzacja co w nim jest i czy nie wprowadzono zmian (lub zapisywane wprowadzone zmiany). Jeśli w momencie oddawania teczki przez Wałęsę czegokolwiek by brakowało to by to zostało wykazane właśnie w tym momencie. Do tego adnotacja że nie o.twierać bez zgody prezydenta.... ciekawe jaka jest podstawa prawna takiego oznaczenia dokumentów. Znacznie bardziej prawdopodobne jest to że teczka została zmodyfikowana już później.

No niestety to nie bajka. Masz rację, że takie operacje powinny być ściśle ewidencjonowane. Problem polega na tym, że Wałęsa i jego ludzie prawem się w ogóle nie przejmowali. Polecam artykuł, który dokładnie i chronologicznie przedstawia całą operację. Jest tam pięknie pokazane jak ludzie Wałęsy przejęli MSW i jakie niezgodne z prawem cyrki wykonywali z jego teczką.

http://www.rp.pl/artykul/149681.html

Ciekawe co taki miłośnik praworządności jak ty powie, po lekturze tego artykułu? Całe szczęście, że nie napisał go Macierewicz.

232

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Pan Jarosław Kaczyński oświadczył, że jego papiery w IPN są sfabrykowane. Bo on wie, ze tak nie było. I to jest fakt z którym nikt nie śmie dyskutować bo zostanie uznany za wroga narodu, rusoluba, michnikowca, tv-nowca  i w ogóle zaplutego karła reakcji, który sprzyja reakcjonistycznym siłom sprzed lat. Jednocześnie papiery innych w IPN są uznawane za 100% dowody na ich winę i zaprzeczanie, wyjaśnianie, wyroki sądów są  uznawane za kłamstwo.
I to jest fascynujące.

No normalnie ręce mi opadły. Ile razy Cię prosiłem, poczytaj trochę o danej sprawie, zanim znowu przywalisz głupotę mega kalibru i się skompromitujesz? Wiesz, rzeczą ludzką jest się mylić, ale ty puszczasz w obieg te kłamstwa z pełną premedytacją. Co mnie skłania do takiego wniosku? Otóż fakt, że rozmawialiśmy już na tym forum i to dokładnie o tej właśnie sprawie. Nie chce mi się drugi raz pisać tego samego, tak więc cytat mojej wypowiedzi (w wątku 9 Maja) skierowanej wtedy do Ciebie:

atari classic napisał/a:

Sprawa Kaczynskiego... i zgadnijcie kto go oskarzal o agenturalnosc ??? oczywiscie "NIE" i tym razem okazuje sie ze falszywie. Przyznaja to sami dziennikarze NIE, przepraszajac Kaczynskiego (rzecz bez precedensu - bo kto choc raz cztal "NIE" wie jak ta gazeta go nienawidzi). Co ciekawe ta kiepska podroba nie pochodzila z archiwow bezpieki, tylko byla wytworem UOPu czyli sluzb wolnego i demokratycznego panstwa polskiego - tak wiec IPN nie mial i nie ma czego tutaj sprawdzac. A kto wtedy kierowal UOPem i kto byl wtedy premierem....??? sprawdz to sobie to Ci sie przejasni. Tak wtedy walczono z opozycja. Czyli kolejny strzal w plot dotyczacy IPNu.

Nie wierzyłeś mi wtedy i nie wierzysz teraz? Okey, twoje prawo, ale sprawdź przynajmniej u źródeł, zanim zaczniesz znowu chrzanić głupoty. Gdybyś się odrobinę wysilił, to byś wiedział, że w tym wypadku, to nie Pan Jarosław Kaczyński oświadczył, że jego papiery w IPN są sfabrykowane, tylko zrobili to wszyscy, poczynając na sądzie, dziennikarzach, politykach, a na Urbanie (który całą tą aferę rozkręcił) kończąc. Co więcej w tej sprawie jest powszechny konsensus od lewa do prawa, co na naszej scenie politycznej jest ewenementem. Poza tym kwity te nie pochodzą z archiwów bezpieki, tylko są fałszywką UOPu, tak więc trzeba być ociężałym umysłowo (bez urazy), żeby odnosić to do jakiejkolwiek lustracji. Ale do Ciebie pewnie i tak nie dotrze i za jakiś czas, znowu na tym samym forum wrócisz "do sprawy" w imię pisania byle czego, aby tylko było kontrowersyjnie i nie koniecznie zgodnie z prawdą (aż się dziwię, że w tym poście nie było nic o krzyżu). Niestety w moich oczach łapiesz się do kategorii ludzi, z którymi dyskusja nie ma najmniejszego sensu, bo to tak (ponownie bez urazy) jakby uczyć traktor czytać. Jest na tym forum kilku osobników, których posty zwyczajowo ignoruję, bo szkoda prądu i tyle. Bez odbioru.

233

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

Jako ze chyba wszyscy chcemy żyć w państwie prawa żądam dowodów. Bez nich nie to tylko opluwanie ludzi. Z komisji Michnika jest sprawozdanie, i to nie jest tak że on sobie wszedł i robił co chciał. O teczce Wałęsy wiadomo tyle że brakuje w niej kilku kartek, ale tego kto i kiedy je usunął - nie wiadomo.

Adam, rozmawiajmy poważnie. Ta komisja to jedna wielka granda. Jaki raport? Kilka stron lakonicznych i ogólnych smormułowań. I niestety było dokładnie tak, że każdy w tej komisji mógł robić co chciał bez jakiejkolwiek kontroli, a sam Michnik to nawet z punktu widzenia prawa, jako poseł, nie mógł wtedy oglądać tamtych dokumentów. Poczytaj sobie.

http://www.wprost.pl/ar/?O=73290&C=57

Mówisz o opluwaniu ludzi. Tak się składa, że to właśnie Michnik i jego kolega z komisji Jerzy Holzer, po ryciu w archiwum zaczęli rozpusczać plotki o tym kto był agentem. Oczywiście robili to tylko przeciw niewygodnym sobie ludziom, a nie własnym koleżkom.. I co to niby było jak nie opluwanie ludzi? Polecam do lektury.

http://www.tygodniksolidarnosc.com/2005/6/5d_wil.htm

W sprawie Wałęsy to może przypomnijmy fakty. Wałęsa jako Prezydent zwrócił się o możliwość przejrzenia swoich akt w Belwederze. Otrzymał je, przejrzał (bardzo gruntownie jak się później okazało) i zwrócił z adnotacją "nie otwierać bez zgody prezydenta RP" – taki był z niego spryciarz. Sprawę można było wyjaśnić dopiero wtedy, gdy zmienił się prezydent. Był nim Kwaśniewski, który wyraził zgodę na wniosek Siemiątkowskiego (wtedy ministra spraw wewnętrznych). I cóz się okazało? Zacytujmy Siemiątkowskiego (za Wprost), który stwierdził, że między stanem akt, które wróciły z Belwederu, a tym jak wyglądały zanim tam trafiły była "dokładna różnica". W jego ocenie, po powrocie dokumentów od Wałęsy brakowało kilkunastu, "być może kilkudziesięciu pozycji", które zostały dokładne opisane. "Wiadomo, co nie wróciło i czego nie było w aktach" – powiedział. Warto również dodać, że cała procedura otwierania akt była filmowana, a następnie sporządzono dokładny inwentarz. I nie robiły tego żadne "prawicowe oszołomy" tylko ludzie lewicy, którzy są przeciwnikami lustracji. Dodatkowo tak się smiesznie składa, że brakowało własnie akt dotyczących agenturalnej działalności Wałęsy jako "Bolka". Niestety Wałesa nie przewidział, że zachowały się dowody jego agenturalności w innych teczkach, co udowodnili dr Gontarczyk z dr Cenckiewiczem, czyli historycy IPNu. Co ciekawe do tej pory, żaden, podkreślam, ŻADEN, historyk (nawet związany z lobby antylustracyjnym), nie podważył na płaszczyźnie naukowej ich dowodów. Tak więc Adam, jakich więcej dowodów oczekujesz? Zeznań sprzątaczki z Belwederu, która złapała Wałęse za rękę, jak niszczył dokumenty? No nie bądźmy dziecinni.

234

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Zrozumiałem, że nie odpowiedziałeś na pytanie czy twoje ulubione media Ciebie nie manipulują ? Nie odpowiedziałeś też na pytanie na jakiej podstawie twierdzisz, że Wyborcza, to ulubiona gazeta twoich adwersarzy. Uciekasz od odpowiedzi na to. Czy też musimy przyjąć jako aksjomat, że jesteś nieomylny, bezstronny i uczciwy moralnie. Oczywiście tak, bo nie czytasz Wyborczej i nie oglądasz TVN. I to jest argument....Ci co czytają i oglądają są zmanipulowani. Czemu ? Bo Ty tak uważasz.

Nic nie zrozumiałeś, niestety. Przeczytaj sobie jeszcze raz, chronologicznie, moją odpowiedź i wypowiedź ją poprzedzającą, a potem swoją, gdzie wyskakujesz z kolejnym postem „od czapy”, bredząc coś o krzyżu. Czyżbyś starał się pozycjonować na tym forum tak jak co poniektórzy, którzy nie ważne co pisze, oby tylko było na siłę kontrowersyjnie? Natomiast co do twojego pytania, którego ponoć staram się unikać, to jeżeli ktoś broni Wyborczej i Michnika jak niepodległości i starcza mu zapału i czasu by grzebać w płatnym archiwum, to chyba nie robiłby tego w przypadku periodyku, którego nie lubi? Poza tym żadna z tych osób jakoś nie protestowała, a ty wyskakujesz jak Filip z konopi, "wnosząc" do dyskusji kolejny bełkot o krzyżu. Dla mnie na ten przykład Ziemkiewicz jest jednym z moich ulubionych publicystów, co widać po moim postach, i w życiu by mi do głowy nie przyszło robić hecy z tego, że ktoś mi to wytknie.

BartoszP napisał/a:

Co do obesesji, to czy powyższy cytat świadczy o jakowejś ? Bo używasz go jak mantry. Podaj nam proszę przykład mediów, które należy czytać/oglądać/słuchać bo przedstawiają prawdę i tylko prawdę o wszystkich. Nawet o sobie. I najlepiej aby to były media neutralne światopoglądowo aby nikt nie został posądzony o jakąś fobię i uprzedzenia wobec nich. I żeby nie były założone za pieniądze zagarnięte podczas transformacji ustroju.

Nie świadczy, bo na to, że Wyborcza i TVN robią ludziom wodę z mózgów jest mnóstwo dowodów; np. sprawa zmanipulowanej przez TVN wypowiedzi Kaczyńskiego dotyczącej "prawdziwych Polaków", czy moralności Kalego Wyborczej w kwestii podejścia do Wałęsy. Ewentualnie sprawa sondaży przedwyborczych zamieszczanych w obu tych środkach "masowego rażenia", które różniły się od rzeczywistych o kilkanaście punktów procentowych, co jest ewenementem na skalę światową. Co do pozostałej części twojej wypowiedzi, to już ci kiedyś na tym forum radziłem. Czytaj i oglądaj co chcesz, tylko myśl samodzielnie.

BartoszP napisał/a:

.... :) :) :) :) <- to nie błąd 4 Lole .... jestem lepszy

Po pierwsze to nie są "lole" tylko "smajle", tak więc to błąd ewidentny (nawet taką prostą rzecz potrafisz położyć), a po drugie to żart powtórzony dwukrotnie z reguły przestaje być śmieszny. Co więcej objaw kopiowania czyichś zwrotów i używanie ich, po zmianie bieguna, przeciw autorowi, bywa oznaką miałkości intelektualnej osoby, która nie potrafi odpowiedzieć samodzielnie.

235

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

General_Specific napisał/a:

@ Atari classic

I tu cię mam, ja w przeciwieństwie do ciebie nie mam oporu przed płaceniem Michnikowi. Załączam artykuł, przeczytaj i powiedz gdzie tam widzisz nawoływanie do abolicji i ułaskawienia. Jeśli znajdziesz to pokarz, jak nie znajdziesz to przeproś

Dzięki za pdfa. Załączony przez ciebie tekst to w zasadzie kilka zdawkowy zdań. Jednak nawet ta krótka wzmianka pokazuje dążenie Wyborczej do wybielania Jaruzelskiego. Poza tym sprawa się wyjaśniła, bo Nosty podał linka do właściwego artykułu. Faktycznie pochodzi on z 1991, a nie z 1990 roku. Nie wiem czy roczniki pomylił Nosty, powołując się na Ziemkiewicza, czy sam Ziemkiewicz. Nie mogę tego zweryfikować, bo nie mam obecnie pod ręką "Michnikowszczyzny". Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli chodzi o sedno sprawy to Ziemkiewicz pisał prawdę. Dla zamknięcia tematu cytat z rzeczonego artykułu by Michnik:
"…Zwracam się do Posłów Sejmu Rzeczypospolitej, by uznając w imię prawdy stan wojenny za nielegalny uchwalili ustawę abolicyjną dla jego architektów, którzy byli zarazem architektami Okrągłego Stołu…."
To jak w końcu było? Michnik nawoływał do abolicji, czy nie? I kto tu kogo, powinien przepraszać? Chyba raczej ty Nostego.

236

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Z czego wnioskujesz, że to "ulubiona" gazeta tych, którzy się z tobą nie zgadzają  ? I że są wytresowani ?
Czy twoje źródła wiedzy Cie nie tresują w przeciwna stronę ? Bo przecież taka teza jest równie uprawniona.
Nie...o co ja pytam...przecież nacjonalistyczno-rusofobiczne-katolickie poglądy są trendy. Czemu najwieksze zadymy
robią Ci, którzy chowają się za krzyżem ? Bo zawsze wtedy można powiedzieć, że to atak na wiarę i krzyczeć "biją nas za krzyż" a my przecież kochamy wszystkich. Fakt...kochają, ale jakoś "inaczej" niż można by się spodziewać.

Może czas załadować program "myślę sam" ?

Czas załadować program myślę sam? Doprawdy? I kto to pisze? :lol: :lol: :lol: <-- tak to nie pomyłka, to 3 lole.  Nie ma co, rozbawiłeś mnie do łez. Niezorientowanym w temacie polecam lekturę wszystkich postów kolegi BartoszaP w tym wątku. I w dodatku jak zwykle musi być o krzyżu. My tu wszyscy o Michniku, a ty wyjeżdżasz z krzyżem. I to ponoć katolicy mają obsesję na punkcie krzyża. No chyba, że znowu czegoś nie zrozumiałeś?

237

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

No czysta magia, ale jak widać nazwiska czarodziejów są z góry ustalone. Ale może jakiś skrawek dowodu? Eee, tam, te skrawki też pewnie zniszczyli

Tak żeby wszyscy wiedzieli o czym mówimy to kilka faktów o tzw. komisji Michnika.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Michnika

Oczywiście dowodów nie ma, bo komisja pracowała w tak skandaliczny, z punktu widzenia historycznego, sposób, że Michnik mógł zniszczyć bez jakiejkolwiek kontroli co tylko chciał. Natomiast w to, że Wałesa ukradł i zniszczył kwity na siebie, nie wierzą już tylko wiewiórki i to w dodatku ślepe, bo nawet Wyborcza i TVN nie próbują się kompromitować i robić ludziom wodę z mózgu w tym temacie. Dowody na to są jednoznaczne.

Adam Klobukowski napisał/a:

Parafrazując, powiem że Michnikowszczyzna to właśnie taki gotowiec, przygotowany dla ludzi którzy to niby uważają że się orientują w temacie, ale po zapytaniu o szczegóły odsyłają do książki. Konkretnie i koherentnie to niestety, ona się nadaje do niewielu rzeczy.

Obawiam się, że to nie parafraza tylko zwykłe odwracanie kota ogonem. Jest to co prawda bardzo popularna i łatwa metoda (dlatego bardzo często nadużywana), jednak z reguły świadcząca o braku argumentów osoby która ją stosuje.

238

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

General_Specific napisał/a:

Ad1. .....Co do wystąpień to poproszę o linki do źródeł. Bo na razie to podejrzewam, że powtarzasz mity z psychiatryka24.

No nie ma chyba niczego bardziej zabawnego niż widok wytresowanych w matrixie "Wyborczej" mitomanów, zarzucających innym mitomanię. Co do linki, to nie trzeba długo szukać, bo esencja oddająca ducha "wiekopomnego" wystąpienia Michnika, znajduje się nawet w tak "trudno dostępnym" miejscu jak wiki.

http://pl.wikiquote.org/wiki/Adam_Michnik

Dla pełnego wyrobienia sobie opinii w tym zakresie polecam poszukać i poczytać jaki był odzew ofiar komunizmu na to wystąpienie. Ale z tym to już chyba kolega General_Specific sobie poradzi?

General_Specific napisał/a:

Ad2. Jego prawo mieć takie zdanie, tu się akurat z nim nie zgadzam, ale rozumiem jego powody.

No ja na ten przykład się z nim również nie zgadzam, jakkolwiek dla odmiany, nie rozumiem jego powodów. Chociaż biorąc pod uwagę środowisko w jakim się wychowywał, to nie jest wcale takie dziwne.

General_Specific napisał/a:

Ad3. Przejrzałem archiwum wyborczej z tego dnia i po prostu kłamiesz. Nie ma z tego dnia ani jednego artykułu podpisanego przez Michnika. Co więcej nie wydrukowano w tym numerze żadnego artykułu nawołującego do uchwalenia abolicji za stan wojenny.

Zanim zarzucisz kłamstwo innym to przygotuj się lepiej ze znajomości swojej ulubionej gazety i mechanizmów w niej funkcjonujących. Problem polega na tym, że te całe archiwum to można o kant tyłka potłuc. Zresztą co tu się dziwić, jaka gazeta, takie archiwum. Z 95 artykułów które się ukazały tego dnia, zdecydowana większość nie jest w ogóle imiennie podpisana lub podpisana inicjałami. Poza tym artykuł mógł być redakcyjny, a Michnik mógł tylko wypowiedzieć w nim swoją opinię. Jednak znając upodobanie Wyborczej do pisania laurek Jaruzelowi w każdą rocznicę stanu wojennego, to polecam zapoznanie się z poniższym artykułem z tego numeru. Oczywiście poszło to na jedynce.

http://szukaj.wyborcza.pl/Archiwum/1,0, … dnia,.html

Artykuł jest płatny, a ja nie zamierzam płacić tym macherom od indoktrynacji ani grosza, ale zapewne kolega ma dostęp do artykułu, lub ewentualnie jako stały czytelnik chętnie zapłaci i nie omieszka podzielić się z nami zdobytą wiedzą. Prawda? Ja w każdym bądź razie w tym wypadku stawiam na prawdomówność Ziemkiewicza, bo tym załganym pseudodziennikarzom z Wyborczej to już chyba wierzą tylko niemowlęta.

General_Specific napisał/a:

Ad4. Ktoś widział jak wynosił i niszczył? Czy to kolejny mit rodem z psychiatryka24

Oczywiście, że nikt nie widział bo Adaś przecież wszedł tam jako jeden z pierwszych polityków i przeprowadził sobie taką małą, prywatną i nielegalną lustrację. Poczytał sobie i przeraził się biedaczyna tym co tam było. Zresztą czyż to nie zastanawiające, że z teczki największego przyjaciela Michnika, czyli prof. Geremka, zostały tylko okładki? Ciekawe komu tak zależało na zniszczeniu tych akt? Zresztą Wałęsa idąc w ślady Michnika też sobie trochę poczytał akt na swój temat i tak się zapamiętale zaczytał, że wyparowało trochę stron. I czy ktoś widział jak niszczył? Oczywiście, że nie, a stron po prostu nie ma. No czysta magia.

General_Specific napisał/a:

Ad5. Co do IPN'u to popieram jego stanowisko w 100%, w sensie Michnika stanowisko.

Biorąc pod uwagę co czytasz, w ogóle mnie to nie dziwi.

No i na koniec tak ogólnie w sprawie "Michnikowszczyzny" Ziemkiewicza. Moim skromnym zdaniem ta książką jest napisana do bólu (bulu - dla wyborców Komorowskiego) konkretnie i koherentnie. Ziemkiewicz punktuje tam bezlitośnie całe te załgane towarzystwo i dlatego dostają piany na ustach i go tak nienawidzą. Do rozpuku bawią mnie ludzie, którzy to niby książkę czytali i twierdzą, że jest tam pełno fałszu. Natomiast jak poprosić o konkrety, to odsyłają do dającego odpór gotowca, przygotowanego, a jakże by inaczej, przez Wyborczą. Ze swojej strony mogę tylko książkę polecić. Otwiera ona oczy nawet największym fanom Michnika i "Wyborczej" i jest niezbędną lekturą do zrozumienia obecnego stanu naszego kraju.

239

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

@Atari: Nie, nie napisałeś. ale wywołałeś temat "do tablicy". Po co w takim razie co miesiąc składanie wieńców i zapalanie zniczy ? Czy upamiętniać nie można na cmentarzu ? Pod krzyżem o który tak walczono ? Skoro dyskutujesz na pewnym poziomie ogólności, to nie udawaj, ze nie wiesz o co chodzi. Skoro sprawa ma żyć "lata", to te hucpy pod Palacem sa jedna z form tego "życia".

Może umówmy się, że polemizujemy z tezami postawionymi przez kogoś, a nie próbujemy drugiej stronie coś wmawiać lub domyślać się co ktoś sądzi lub może sądzić. Pewnie łatwiej będzie nam się wtedy komunikować.

BartoszP napisał/a:

No właśnie. Gospodarzem był Lech Kaczyński. To zatem wina wina pilota czy też Rządu ? A kucharz służbowo podlegał Gospodarzowi i jego gościom. Odpowiedz rzetelnie.

No niestety ale tak się składa, że za flotę powietrzną dla VIPów w Polsce odpowiada minister obrony, a za przygotowanie wizyt dyplomatycznych również rząd. Przypomnij sobie, że to Tusk kiedyś odmówił samolotu prezydentowi, a nie odwrotnie. Kaczyński był zdany na łaskę i niełaskę rządu. Po takiej katastrofie to minister obrony, gdyby miał odrobinę honoru, powinień podać się do dymisji, tym bardziej, że to już druga katastrofa za jego kadencji. Ale przecież on jest z PeŁo, tak więc zasadniczo umie tylko kopać piłkę i dlatego chyba nie powinniśmy wymagać od niego za wiele.

240

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

@Atari: Włączam myślenie i nie jestem w stanie zrozumieć jak modły pod Pałacem Prezydenckim i zapalanie zniczy ma pomóc w rozwikłaniu problemu ? Jakaś sugestia ? A...i jeszcze się pytam czy w USA ktoś pozwoliłby modlić się i zapalać znicze pod Białym Domem w celu wyjaśnienia zabójstwa JFK ?

To teraz oprócz myslenia, włącz jeszcze czytanie ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem, że zapalanie zniczy ma pomóc w rozwikłaniu problemu?

241

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Atari...skup się: Miał rok temu pogrzeb jak nikt inny w obecnych czasach. Leży na Wawelu. To nie wystarczy ? Może będziemy co miesiąc ekshumować zwłoki aby można było jeszcze większy pogrzeb zrobić ?

Zamiast namawiać mnie do skupiania się, włącz myślenie. Gdy na świecie, w niewyjasnionych okolicznościach, ginie prezydent to sprawa "żyje" dziesiątki lat np. smierć Kennedy'ego. Co do Wawelu, to moze przypomnijmy, że to Wajda, nie mógł się zamknąć nawet na czas żałoby i musiał rozpętać ogólnonarodową nagonkę. A akcje polegające np. na gaszeniu zniczy na pewno służą zgodzie i godnemu upamiętnieniu zmarłych.

242

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Harry napisał/a:

Zapytałem gRzEnIa o źródło jego wywodów, ponieważ jego wpis wydał mi się kuriozalny. Potępił "niemądrych" ludzi, którzy na transparentach nieśli hasła wskazujące na ich negatywny stosunek do PO i TVN, niemalże w tym samym zdaniu wyrażając lustrzaną niechęć do kleru i PiS. Retoryczne zawołanie "Dokąd my właściwie zmierzamy?" brzmi w takiej sytuacji po prostu groteskowo.

Podziwiam twoją anielską cierpliwość i wiarę w ludzi Harry ;). Ja jak widzę, że ktoś wskakuje w dyskusje raz na jakiś czas i tylko po to, by zrobić jakąś nonsensowną, podgrzewającą dyskusję wrzutkę (ala gRzEnIu), to ignoruję z premedytacją, bo zdecydowanie szkoda prądu.

243

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

dely napisał/a:

Tomek, litości. Jakoś nikt nie powiedział, w jaki sposób ta tablica tam się znalazła. Otóż uprzejmie tłumaczę, że tak samo, w jaki sposób Rosjanie podmienili tablicę, w taki sam sposób p. Kurtyka ją przytwierdziła. Sama sobie wybrała treść, sama ją przykręciła, oczywiście zapominając kogokolwiek powiadomić, zupełnie tak jakby "jej się należało" i to był jej prywatny kamień, na własnej, prywatnej ziemi.

To rozsądny argument, tyle tylko, że nasza dyplomacja miała rok czasu, żeby sprawę załatwić. Ale jak to zwykle u Tuskowców, poza propagandą zero konkretu. Poza tym Rosjanie, nie mogli chyba wybrać gorszego terminu i zrobić tego w gorszym stylu. To potwierdza tylko, że tam rządzą ludzie o mentalności komunistycznych kacyków.

244

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

A w sprawie morderstwa jakie były ustalenia ? Bo jakoś nie kojarzę związku z obecna dyskusją. A jeśli nawet ma jakiś związek, to co tym przykładem chcesz pokazać ? Że PiS wykorzystywał ten fakt na potęgę łącząc go z przeciwnikami politycznymi ?

To pokazuje jedno. Że od kiedy wyrwaliśmy się z czerwonej zarazy, jedyne morderstwo polityczne w Polsce popełnił były członek PO na członku PISu. To cholernie trudny do podważenia fakt. Poza tym już widzę, co by się działo gdyby wydarzyło się się coś odwrotnego. A taki Marszałek Niesiołowski tak się tym przejął, iż miał wizję, że jego też chcieli zabić. Oczywiście po czasie okazało się, że Niesioł bredzi jak zwykle.

245

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Ale skoro to Lech zaprosił wszystkich do samolotu i był zwierzchnikiem pilota, to rodzi pytanie jaki był jego udział w tej zdradzie ? I jaką wiedzę na ten temat posiadał Jarosław ?

Jak gospodarz zaprosi gości na obiad, a kucharz otruje ich wszystkich z gospodarzem włącznie, to czyja to wina? Kucharza czy gospodarza?

246

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

seban napisał/a:

Nie chciałem znowu się wtrącać w wątek, ale skoro już zeszliśmy na tematy związane z kościołem to ja mam jedno pytanie, które zadawałem już wcześniej... chodzi mi o drażliwą sprawę Ojca Tadeusza R. i tego jakie dość radykalne poglądy które głoszą jego media...

Jak patrzy się efekty jego działalności i widzi się starszych schorowanych ludzi pełnych agresji i obłędu w oczach... a wszystko oparta na skrajnie prawicowych i praktycznie nacjonalistycznych poglądach...

Fajnie że się zreflektowałeś i zmieniłeś określenie „nacjonalistyczne poglądy” na „praktycznie nacjonalistyczne poglądy”, bo już chciałem Cię poprosić o przykłady. Widzisz tak się składa, że michnikowszczyzna próbuje regularnie  napuszczać KRRiT na Rydzyka. No i oni naprężają się jak mogą żeby znaleźć przykłady antysemickich wypowiedzi Rydzyka w jego mediach i jakoś im się do tej pory nie udało. Czyli klasyczny przykład rzucania łajnem w nadziei, że a nuż coś przylegnie.

seban napisał/a:

Skoro biskup jest przedstawicielem kościoła i reprezentantem duchowości na ziemi... to winien się zajmować sprawami ducha a nie polityki, dlaczego polityka ma być obecna w kościele? zostawmy to politykom... Przedstawiciele boga mają chyba inne zadanie? nieprawdaż? Biskup czy ksiądz musi bardzo ważyć swoje słowa i mimo iż jest człowiekiem z krwi i kości nie powinien przekazywać swoich prywatnych negatywnych emocji wiernym... niech każdy w wiernych sam oceni co dla niego jest prawdą a co nie, ma każdy przecież swoją "wolną wolę" i sam może dokonać wyboru po której stronie stanąć i jak ocenić to co widzi. Skoro biskup staje po jedynie słusznej stronie, jedynie słusznej prawdy to przecież skoro on jest reprezentantem boga to dla większości wierzących musi on mieć rację, być nieomylnym, itd.

Trochę to dziwne dla mnie to jest, ale być może to tylko moja subiektywna opinia.
Po raz kolejny zapytam dlaczego wiara ma mieć coś wspólnego z polityką?

O ile mnie coś ostatnio nie ominęło, to księża w Polsce nadal chyba mają wszystkie prawa obywatelskie, ze swobodnym głoszeniem własnych poglądów politycznych włącznie. Jakoś nikt nie protestuje jak np. Pieronek czy Sowa głoszą liberalne poglądy i to nie tylko w kościołach ale nawet w telewizorniach. Poza tym nie widzę powodu, dlaczego mamy sobie dać narzucić lewicowe koncepcje, że jakoby księża nie mogą się wypowiadać w sprawach polityki. W polskiej tradycji, kościół zawsze zajmował stanowisko w ważnych sprawach politycznych i między innymi dzięki temu żyjemy dzisiaj w demokratycznym kraju. Tak więc nie wracajmy może do czasów gdy to sekretarze próbowali decydować o treści kazań. W końcu chodzenie do kościoła nie jest obowiązkowe i jak kogoś razi to zawsze może zostać w domu i włączyć sobie poranek z TVNem.

seban napisał/a:

laoo... przecież wiesz o co chodzi... Ci ludzie nigdy nie spoczną... przecież oni już wiedzą że to był zamach i celowe działanie Rosjan. i nic i nikt nie przekona tych ludzi do zmiany swojego zdania. o ile w całej sprawie śledztwa można mieć jakieś wątpliwości to nie jestem wstanie zrozumieć dlaczego sprawa ta jest wykorzystywana do tak brutalnej walki politycznej. Wykorzystać tragedię smoleńską aby próbować dojść do władzy... to jest dla mnie jakieś kuriozum.

Po pierwsze to jacy „oni” i skąd wiesz, że „oni” już wiedzą, a po drugie to gdyby śledztwo było prowadzone według cywilizowanych norm, a Tusk zachowywał się jak na przywódcę europejskiego kraju przystało, to ludzie nie musieliby tworzyć teorii spiskowych.

247

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Innym rodzajem jest pomawianie kogoś o przynależność narodową zarzucając, że jest zdrajcą kraju...

Ale kto, gdzie, jak? O co chodzi, jakby?

BartoszP napisał/a:

... Ale mniejszości np. niemieckiej powinniśmy pozwolić godnie żyć w Polsce...

A kto w Polsce nie pozwala mniejszości niemieckiej godnie żyć? BartoszP, co prawda wiem, że czytasz więcej ode mnie, ale błagam Cię, zanim znowu przywalisz taką "mądrość" to poczytaj trochę. Bo widzisz tak się śmiesznie składa, że mniejszość niemiecka to akurat w Polsce ma o wiele większe prawa niż mniejszość polska w Niemczech.

BartoszP napisał/a:

Czy wczorajsze tworzenie przybudówki PiS, w rocznicę katastrofy, nie miało być "jechaniem na fali wydarzeń" ? Czy polityczne przemówienia "osoby prywatnej" w trakcie spotkania to nie demagogia ? Czy ostentacyjne włażenie na teren Pałacu Prezydenckiego to nie socjotechnika aby pokazać, że "nam nie pozwalają" ? Czy comiesięczne podtrzymywanie histerii narodowej to nie socjotechnika ?

No oczywiście, to skandal! Jak on śmie bydle jedno. Zginął mu brat, bratowa, masa przyjaciół, kwiat jego partii, a ten ma czelność się jeszcze odzywać. Powinien siedzieć cicho, lub tak jak Tusk paść na twarz przed Rosjanami i wykonać odruch podporządkowania, który komuchy w Polsce mają przetrenowany do perfekcji. Ewentualnie powinien wziąć przykład z Ola Kwaśniewskiego, czyli schlać się jak świnia i chwiejnym krokiem udać się na groby pomordowanych polskich żołnierzy. Wtedy by go wszyscy kochali, no bo przecież to taki równy chłop.

BartoszP napisał/a:

? Codziennie umierają w wypadkach ludzie i jakoś ich rodziny nie żądają pomników, składania kwiatów pod szpitalem gdzie zmarli ich bliscy. A są w czymś gorsi od rodzin ofiar z 10.04.2010 ? Czy 26 rodzin ofiar spod Grenoble albo rodziny tych, którzy zginęli na autostradzie w Niemczech nie maja prawa do podobnego traktowania ?...

Nie mają, jakkolwiek by to nieprzyjemnie nie zabrzmiało. Prezydentowi Polski i każdego innego, demokratycznego kraju, przysługuje specjalna ceremonia pogrzebowa, szczególnie gdy zginie w trakcie pełnienia swoich obowiązków. To elementarna wiedza.

248

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Cukier już po 4.40 zamiast po 6.60, jak niektórzy kupują :)

To fantastyczna wiadomość, że cukier w Polsce właśnie staniał do takiej ceny jak u Niemców, którzy zarabiają kilka razy więcej niż my. Nie zapomnij tylko nas poinformować jak stanieje również paliwo, nabiał, pieczywo, mięso i dziesiątki innych produktów, które za Tuskowców (ponoć liberałów :lol:) już podrożały, a będzie jeszcze gorzej bo podwyżkę VATu, handlowcy dopiero wliczą w ceny.

249

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

Tak dla przypomnienia, to miliony innych osób zostały a setki i tysiące walczyły o wolność naszą i tych, którzy "grzeją tyłki" za granicą. Ja bardziej podziwiam tych, którzy siedzieli w więzieniach, byli internowani i nosili bibułę niż tych, którzy przyglądali się temu z daleka. Powiem więcej ... mam ich w .. głębokim poważaniu.

No ślicznie, tylko tak się dziwnie składa, że Ci co walczyli o wolność, jakoś emigracji nie atakują. Natomiast spadkobiercy czerwonej gwardii strasznie się do tego przykładają. Jakby nie było jest tu pewna prawidłowość i kontynuacja w prześladowaniu i atakowaniu. Być może bolszewia ma to po prostu we krwi i przekazuje to genetycznie następnym pokoleniom? Ja tam nie wiem bo się w takich kręgach nie obracam, ale ta prawidłowość jest trochę niepokojąca.

BartoszP napisał/a:

Nie czytałeś bo może mało czytasz ?

Okey, miejmy to od razu i raz na zawsze z głowy. Na pewno nie czytam tyle co ty, co każdy zapewne od razu dostrzega. Tak więc nie wracajmy już do tego tematu.

BartoszP napisał/a:

A jak teraz się głosuje ? Przeciwko i przy okazji ZA. Czy czytelnicy np. Gościa Niedzielnego, słuchacze Radia Maryja, czytelnicy gazety Polskiej, czerwone solidaruchu solidaryzujące się tylko ze swoim korytem czyli ci inni wyborcy, których określasz słowem "debile" spędzani co 10 dnia miesiąca nie dali Ci takiego przedsmaku ?  Bo swoich smrodów się nie czuje ? Jeśli poseł został wybrany przez 6367 wyborców ( to jest liczba głosów na takiego tuza jak prezentująca opcje niemiecko-rosyjską w PiS Nelli Rokita-Arnold ), to niejedno osiedle ma więcej ludzi niż ona wyborców. Czemu takich kwiatków nie można wykopać gdy przekwitły albo się znudziły ?

Bo temu, że demokracja to nie zabawa (co się nudzi) i niesie ze sobą poważne konsekwencje, a ty masz podstawowe problemy ze zrozumieniem jej zasad. Nie ma znaczenia ile głosów dostała N. Rokita. Dostała ich najwięcej, albo więcej od pozostałych kandydatów. Tak działa demokracja, a wszelkie akcje z "wykopywaniem" nielubianych przez siebie ludzi to już przerabialiśmy i to za komuny właśnie. Jeżeli się ludziom nie podoba N. Rokita to niech sobie wybiorą kogoś innego, ale zgodnie z zasadami cywilizowanego kraju. No chyba, że ty autorytarnie zadecydujesz za nich, bo akurat N. Rokity bardzo nie lubisz.

BartoszP napisał/a:

Pod warunkiem, że sami wybierają tego kogoś a nie są oni im narzucani i dostają "jedynki" za zasługi. A wspomnina Nelli została wprowadzona do Sejmu tylko na złość Jankowi. Bo innych osiągnięć, to ona raczej nie ma.A z jakiej listy startowała ? Warszawskiej. Łał.....ciekawe kto w Warszawie chciał ja wybierać ? Moze jednak druga pozycja na liscie jej pomogła ?

No widzę, że jest gorzej niż myślałem. Zastanów się chwilę, skoro N. Rokita została wybrana z Warszawy to znaczy, że jednak ktoś z Warszawy ją chciał wybrać. Przecież sama nie oddała na siebie tych kilku tysięcy głosów? Nieprawdaż? To takie oczywiste, że aż mi głupio to tłumaczyć, ale skoro jest taka potrzeba, to cóż. Co do numeru na liście to nie oznacza on automatycznego wejścia do parlamentu. Ot  choćby taki poseł Cymański, startował do europarlamentu z dalekiej pozycji i zjadł całą konkurencję. Ciekawostka, co nie? Liczy się człowiek i naprawdę nie traktuj wszystkich wyborców jak baranów (choć tacy się też trafiają). Poza tym, ktoś musi być jedynką i pozwólmy może partiom decydować za siebie? Chyba, że znowu chciałbyś "wykopywać" lub w jakiś inny ekstraordynaryjny sposób sam decydować za innych? A jak nie podobają Ci się jedynki obecnych partii to załóż swoją i wstaw na pierwsze miejsce kogo chcesz. A tak przy okazji to przypomnij może nam z jakiego to miasta startował ostatnio (i to bodajże dwukrotnie) rolnik Wojciech Olejniczak? Łał....

BartoszP napisał/a:

Czytaj ze zrozumieniem... wybierany poseł na 4 lata jest w Sejmie 4 lata...ale połowa stanu Sejmu zmienia się co 2 lata.

No faktycznie, Himalaje logiki.

250

(9,977 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Co prawda postanowiłem, że nie będę już uczestniczył w religijnych przepychankach i zaogniał atmosfery, ale tak się złożyło, iż wątek zboczył w zupełnie inne koleiny. No i tak sobie czytam i muszę powiedzieć, że ogólnie ciekawa wymiana poglądów się wywiązała. I zapewne bym się nie odzywał, ale kolega BartoszP zaserwował nam fantasmagorie takiego kalibru, że w imię zdrowego rozsądku trzeba odpowiedzieć, choćby dla równowagi. Tak więc po kolei.

BartoszP napisał/a:

Co najmniej irytujące są pokrzykiwania "starej" czyli np 25 letniej, Polonii np. z USA, która w większości uciekła z kraju za pieniędzmi na wizach turystycznych - nie wstydźmy się tego przyznać - a teraz ma czelnośc pouczać tych, którzy przez lata męczyli się w kraju i chcą za te męczarnie mieć prawo do decydowania. Niech taki jeden z drugim wróci tu i zrobi coś dla kraju a potem domaga się prawa do głosowania.

Tak dla przypomnienia to "stara" polonia nie uciekła z normalnego i cywilizowanego kraju, tylko z okupowanej kolonii sowieckiej w której na półkach stał tylko ocet. Nie zapominajmy również o tych, którzy zostali przez czerwone kanalie, brutalnie wyrzuceni z kraju ze względu na pochodzenie. Tak więc nie wszyscy uciekli z własnej woli. Do dzisiaj wrył mi się w pamięć obraz mojego kolegi z podstawówki, który chodził (bo musiał) w za dużych butach sprzątaczki, które to dostał od swojej matki. Do takiej nędzy komuchy doprowadziły nasz kraj, że normalny człowiek dziecku butów nie mógł kupić. Tak więc może w potępianiu tych co wyjechali by móc godnie żyć, zachowajmy odrobinę umiaru. Poza tym gdyby wtedy ludzie mogli legalnie wyjeżdżać to w Polsce i innych demoludach zostaliby tylko towarzysze i ich sekretarki. Dlatego jak słyszę i widzę dzisiaj tych wszystkich napi* i Olejniczaków, jako niby odmłodzoną lewicę, a spod tej tony pudru wyziewają gęby najgorszego czerwonego betonu ala Miller czy Oleksy, to tylko mam nadzieję, że się ludzie drugi raz nie dadzą nabrać, bo znowu będziemy mieli jako łapówy merce full wypas z firankami.

BartoszP napisał/a:

Z trzeciej strony to jestem za prawem, że KAŻDEGO POSŁA MOŻNA ODWOŁAĆ TYLOMA GŁOSAMI ILOMA ZOSTAŁ WYBRANY. Każdy z elektów czułby oddech na plecach i się starał.

W życiu nie czytałem niczego bardziej niedorzecznego. Oznaczałoby to, że ludzie chodzili by głosować "negatywnie" a nie "pozytywnie". To znaczy robiono by np. na "fejsbuku" spędy najróżniejszych debili, którzy by odwoływali nie lubianych przez siebie polityków, ot tak dla hecy. Przedsmak takiego piekiełka już mieliśmy dzięki akcji  "Wyborczej" i "młodych wykształconych z dużych miast".

BartoszP napisał/a:

Nie powinno tez być możliwe kandydowanie w okręgu poza województwem zamieszkania. To załatwiłoby problem tych, którzy kandydują w egzotycznych okręgach tylko po to aby zostać wybranymi. Dotyczy to też tych, którzy startują z okręgu Warszawskiego, aby dostać polonijne głosy.

No niestety to są uroki demokracji i jeżeli mieszkańcy Pcimia Dolnego zechcą sobie wybrać kogoś z Kielc, to mają do tego pełne prawo i bardzo dobrze zresztą.

BartoszP napisał/a:

Z czwartej strony Sejm i senat powinny zmieniać skład co 2 lata wymieniając wtedy 50% składu czyli poseł wybierany jest na 4 lata tak jak teraz ale nie ma tego etapu, gdy nic sie nie robi bo za chwile wybory a potem drugie tyle czeka sie na publikacje planów działania, które ponoć każdy kandydat ma w kieszeni gotowe podczas wyborów.

Kolejny nonsens, dodatkowo niemożliwy do wprowadzenia w praktyce. Bo skoro 50% posłów byłaby wymieniana co 2 lata to automatycznie nie mogliby być wybierani na 4 lata jak napisałeś. Poza tym kto by miał decydować która połówka akurat ma odpaść? Dodatkowo wprowadziło by to niewyobrażalny chaos, bo ktoś kto ma w perspektywie wybory co 2 lata, nawet by nie pomyślał o wprowadzeniu jakichkolwiek reform, które to niestety z założenia są bolesne i niepopularne. Co więcej, szybkie stanowienie prawa, z reguły, równa się słabemu stanowieniu prawa, nie wspominając o gospodarce, gdzie wszystkie decyzje dają efekty dopiero po kilku latach.