Dzień Dobry Wieczór!

Po dłuższej przerwie chciałem zaprezentować jedną z ostatnich perełek/ciekawostek z pierwszej transzy magnetofonów, które zostały mi udostępnione/wypożyczone przez kolegę Uicr0Bee celem przeprowadzenia analizy i archiwizacji i przeglądu tychże, zeszło mi się z tym "trochę", ale cóż życie... wiele z obecnej partii nie zostało. Właściwie jest to przedostatnia sztuka, i chyba ostatnia dość ciekawa sztuka. Dlaczego ciekawa? Otóż...

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/photo/XC12_HJ$_UniTurbo.jpg
^^^ mamy tutaj turbo nieznanego mi pochodzenia, nazwane HJ$ UniTurbo, a gdy przyjrzymy się bliżej naklejce:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/photo/XC12_HJ$_UniTurbo_label.jpg
^^^ to widzimy że magnetofon z tym systemem turbo ma możliwość współpracy z trzeba systemami Turbo: Blizzard, AST oraz Turbo 2000F/2001.

Bez zbędnych ceregieli zaglądamy do środka , aby obejrzeć płytkę interfejsu:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/photo/hjs_uni_turbo_pcb_top.jpg
^^^ jak to była z systemami turbo z tamtych czasów, możemy zaobserwować zaawansowane techniki maskowania, tutaj prawdopodobnie zastosowano rosyjską technologię wojskową typu "наждачная бумага", jednak takie rzeczy nie są dla nas żadną przeszkodą, prawda? :) Miał co prawda chwilę zwątpienia patrząc na tę plątaninę kabli i magnetofon leżał parę dni rozkręcony  ja nie miałem jakoś do niego ani cierpliwości ani odpowiedniego nastroju aby zabrać się za analizę.

Do tego wszystkiego wnerwiał mnie jakiś parchaty tranzystor NPN którego nie potrafiłem zidentyfikować, widniało na nim oznaczenie F1900H i widać było że to jakiś "wylut" ze sztukowanymi nogami:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/photo/HJ$_F1900H.jpg
^^^ pogmerałem trochę o internecie, ale jakoś nie byłem w stanie dowiedzieć się co to za osobnik, był może jestem zbyt młody i moja wiedza dotycząca półprzewodników z tamtych czasów jest po prostu znikoma.

W końcu jednak zignorowałem jegomościa i pogodziłem się z faktem że prawdopodobnie nigdy się nie dowiem co to za typ :) Wtedy też zabrałem się za rysowanie schematu... ale przed jego prezentacją zobaczmy co mamy na spodniej warstwie płytki:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/photo/hjs_uni_turbo_pcb_bot.jpg
^^^ o rany, ale "zamiąch" pomyślałem sobie i skorzystałem z najnowocześniejszej technologii kwantowej i dokonałem zakrzywienia czasoprzestrzeni (bazując na osiągnięciach Neo... "There is no spoon!") uzyskując coś takiego:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/photo/uni_turbo_pcb_matrix.jpg
^^^ użycie zaawansowanego oprogramowania do zakrzywiania czasoprzestrzeni ("GIMP") pozwoliło na spokojną analizę, bez ciągłego majtania płytką turbo z obawą że coś zaraz urwę :) jedyne co ucierpiało na napisy na scalakach które postanowiły zakrzywić się razem z czasoprzestrzenią ;-)

Przeszkadzała trochę rosyjska technologia maskowania, jednak szybki test pokazał że +5V (Vcc) idzie tylko do 14-tych wyprowadzeń tylko dwóch z trzech scalaków, a więc dwie TTL-ki i coś innego... gdy zdałem sobie sprawę że to coś innego to nie może być nic innego niż UL1111 (tak wynikało z pomiarów miernikiem na zakresie diodowym)... byłem już w domu... bo tę konstrukcję już kojarzyłem... śledząc sygnał od wejścia wiedziałem już że będzie to jakaś wersja systemu Turbo Blizzard oparta na UL1111, a w tym skojarzeniu pomógł ów F1900H, ponieważ jedna z wersji Blizzarda zawiera jako pierwszy tranzystor wejściowy właśnie oddzielny tranzystor, a pozostałe 5 szt. znajduje się wewnątrz układu UL1111. Teraz poszło już szybko i jakoś chęci do dalszego działania powróciły, a to zaowocowało szybkim narysowaniem całości układu na kartce za pomocą ołówka (gumka też się parę razy przydała :P), potem tylko musiałem znaleźć siły aby to przerysować do KiCAD-a:


https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/HJ$_universal_turbo/sch/HJ$_Universal_Turbo.png
^^^ Po otwarciu obrazka w nowej zakładce będzie on zaprezentowany w wyższej rozdzielczości. Dla zainteresowanych również wersja wektorowa (PDF): HJ$ UniTurbo System.

Co możemy powiedzieć o tej hybrydzie? Otóż górna część (preamp & shaper, Data Mux oraz Output Stage) to nic innego jak typowe interface Blizzard z tamtych czasów (a właściwie jedna z wersji oparta o UL1111, bo były też takie zrobione na oddzielnych tranzystorach)

Skoro jest to typowy Blizzard to jak osiągnięto zgodność z Turbo 2000F czy AST? W przypadku Turbo 2000F sprawa wygląda tak że nie ma tam żadnej automatyki która by przełączała Normal/Turbo a jest jedynie fizyczny przełącznik Normal/Turbo zamontowany w obudowie magnetofonu. W przypadku Blizzard przełączania Normal/Turbo dokonuje się zmianą stanu linii DATA_OUT, natomiast w przypadku AST przełączenie dokonujemy za pomocą linii COMMAND.

Tak więc w przypadku AST/BLIZZARD sterowanie multiplekserem odbywało się za pomocą tranzystora Q2C sterowanego przez sygnał wygenerowany przez dwie bramki NAND opisane jako "Write Combiner", jednak oprogramowanie dla Turbo 2000F/2001 nie steruje niczym licząc na to że to użytkownik przełączy magnetofon na system turbo. Co zrobił autor HJ$ UniTurbo? Za pomocą przełącznika postanowił odcinać sygnał sterujący tranzystorem Q2C co powoduje permanentne przełączenie multipleksera na system Turbo. Jednak dziwny sposób obrał autor tegoż rozwiązania, po przełączeniu przełącznika w pozycję Turbo 2000F, baza tranzystora Q2C pozostaje w powietrzu, to że ten tranzystor nie przełącza się losowo można zawdzięczać chyba tylko temu że znajduje się on wewnątrz układu scalonego i leży na wspólnym podłożu z innymi tranzystorami. Nie bardzo rozumiem czemu w pozycji Turbo2000 baza nie jest dołączana do masy. Taka konfiguracja jest jak najbardziej możliwa ponieważ w magnetofonie i tak zastosowano "przełączniki hebelkowe", które z racji budowy łączą środkowy styk z którymś ze skrajnych styków. No ale skoro działało tak jak to widać na schemacie, to zawsze jeden kabel mniej do lutowania? nieprawdaż? :)

A jak autor zapewnił zgodność tego systemu z systemami AST i jego klonami (np. ATT czy UM [Unerring Master])? W przypadku tych systemów sterownie multiplekserem przełączającym Turbo/Normal odbywało się nie za pomocą linii DATA_OUT (tak jest w przypadku Blizzard) a za pomocą linii COMMAND. Zatem autor zastosował dwie bramki NAND za pomocą których dokonuje "sumowania" sygnałów COMMAND i DATA_OUT tak że w praktyce staje się możliwe sterowanie przełączaniem multipleksera za pomoć obu tych linii. To samo dotyczy zapisu danych. Normalnie zapis w Normal, Blizzard czy Turbo 2000F jest dokonywany za pomocą "ręcznego" (czytaj programowego) sterowania linią DATA_OUT, w przypadku AST do tego celu wykorzystano linię COMMAND, także ten "sumowany" sygnał (COMMAND i DATA_OUT) jest wykorzystany również jako sygnał sterujący głowicą zapisującą.

Pozostała jeszcze kwestia drugiego przełącznika, który umożliwia wybranie fazy sygnału wyjściowego. W jednej pozycji (1-3) sygnał na wyjściu ma fazę zgodną z oryginalną konstrukcją, a więc odczyt w "normal" działa bez problemu. Natomiast w drugiej pozycji przełącznika faza sygnału wyjściowego jest odwracana o 180 stopni. Po co coś takiego? Nie zdążyłem jeszcze tego sprawdzić, ale być może jest tak że są niektóre systemy lub loadery wrażliwe na fazę sygnału, autor uznał taką funkcjonalność za pożądaną i zamontował drugi przełącznik w obudowie poczciwego CA12. Zapomniał co prawda opisać do czego ów przełącznik służy, ale po rozrysowaniu schematu wszystko stało się jasne.

No dobra, teoria teorią, a jak to wszystko ma się w praktyce? Przeprowadziłem trochę testów... ten system i ten magnetofon faktyczynie czyta bez problemu i obsługuje takie systemy jak:

- Blizzard Turbo
- AST/ATT/UM
- Turbo 2000F/2001
- Wrocławskie Turbo 2000 (nie sprawdzałem jeszcze turbo 3000)

Na jakie problemy napotkałem? Interface nie bardzo chciał czytać Atari Hard Turbo (to już drugi taki przypadek interface), nie bardzo wnikałem dlaczego, mogłem przełączyć np. przełącznik zmieniający fazę sygnału, ale gdy robiłem testy było dość późno i zupełnie o tym nie pomyślałem. Sprawdzę to jeszcze raz i gdyby się coś zmieniło w temacie to zaktualizuję ten post.

Magnetofon był dość sfatygowany, ale po odświeżeniu, wymianie paska, zrobieniu porządku w kablach i małej ich reorganizacji wszystko zaczęło śmigać, obudowa nadal jest mocno zmęczona jednak magnetofon mechanicznie wydaje się całkiem sprawny i czyta wszystko.

W przypadku tego systemu za pomocą bardzo prostych środków uzyskano system który może obsłużyć większość systemów turbo dostępnych w tamtym czasie na rynku. Dodanie dwóch bramek które pozwoliły uwzględnić sterowanie interfejsem także za pomocą linii COMMAND do interface Blizzard spowodowało powstanie ciekawej hybrydy.

A może ktoś z was spotkał się tym turbo i wie kto je montował, albo skąd pochodzi? (tzn. z jakiego regionu Polski?) Czy ktoś kojarzy kto to był "HJ$" który podpisał się pod tym system? Wszelakie wspomnienia, wskazówki lub uwagi do tego co napisałem są mile widziane :)

I to chyba wszystko co mam do powiedzenia na temat tego systemu i magnetofonu. Gdyby mi się coś przypomniało będę aktualizował ten wątek. Zawsze jest szansa że o czymś zapomniałem... :)

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

802

(85 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Hej!

Dzięki za linki, faktycznie fajna strona :) Ktoś wykonał masę mozolnej pracy.

Może tylko sprecyzuję swoje zdanie o 6581... jeżeli muzyka była pisana na 6581 i tylko na nim brzmi tak jak powinna (takie było zamierzenia autora), to jest jak najbardziej OK. Ale 6581 został poprawiony (i to parę razy) i tak oto mamy 8580. Ten układ traktuję jako ten najbardziej popularny i ten pod który powstało najwięcej kawałków, zatem uznałem że SlightSID będzie wspierał domyślnie właśnie ten typ układu.

Teoretycznie SlightSID da się przystosować do pracy z 6581 (zmiana kondensatorów dla filtrów oraz przestawienie przetwornicy podwyższającej napięcie z 9V na 12V). Jednak uznałem że domyślnie SlightSID będzie zmontowany tak aby pracował z 8580. Nie robiłem żadnych zworek konf. itp. uznałem to za niepotrzebne ryzyko, bo włożenie w wersję dla 6581 układu 8580 spowoduje jego zniszczenie (zbyt wysokie napięcie zasilania).

Słuchając moich ulubionych kawałków na 6581 doszedłem do wniosku że nie cierpię jego "pykania" (błąd w gen. obwiedni) oraz właśnie owych filtrów brzmiących w większości kawałków nie tak jakie było zamierzenie autora muzyki.

Dla przypomnienia jak brzmi SlightSID z dwoma SID8580R5:

1) Hokuto by Nata (stereo)
2) Melanoma Mood by Randall (stereo)
3) E.G. Blues by Hermit (stereo)
4) Driver by X-Ray (mono)
5) Cybernoid II by Jeroen Tel
6) For Avantgarde by Red Devil (mono)
7) Flimbo's Quest by R.Ouwehand & J.Bjerregaard (mono)

Siedzę sobie spokojnie w lodówce... aż tu nagle...

https://pigwa.code32.org/aa/AST_from_TheDistals.jpg
^^^ AST from Hell, czyli produkcja kolejnego z członków grupy "The Distals".


...ale możecie być spokojni, nie będzie żadnego tear-down :P Na łagodniej zapaćkaną wersję tego interface udało mi się trafić już lata temu dzięki uprzejmości PET-a, który to wypożyczył mi swój magnetofon, więcej informacji w tym wątku: AST Turbo Cartrige i reszta.

Zdjęcie wklejam informacyjnie, jako obraz poglądowy, pokazujący jak bardzo autorzy rozwiązań próbowali zabezpieczyć swoje "osiągnięcia" :) Nie mam pewności czy to klon czy oryginał, ale układ i wygląda płytki sugeruje że to może być oryginalne wykonanie (zapewne jedno z wcześniejszych, bo potem jak widać w wątku wcześniejszych ograniczono się jedynie do paćkania w "brunatnej farbie" ;-)

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

fancyrats_rime napisał/a:

Cart jest znajomego. Zrzuciłbym wsad gdyby był wcześniej otwierany (wkręt pod etykietą). Tak, wiem że EPROM może zdechnąć, no ale to nie moja zabawka więc jedyne czym mogę poradzić to fotki. Chyba, że istnieje nieinwazyjna metoda wykonania dumpa.

A masz jakiś komputer z systemem QMEG? Jeżeli to jest jakiś standardowy 8KB lub 16KB cart to za pomocą QMEG można dokonać DUMP-a w prosty sposób, przykład tutaj: QMEG Cart Dump tutorial

Wcześniej nie widziałem takiego carta, warto byłoby zrobić dump, naprawdę. A jak jeszcze Magnus/W.F.M.H. maczał w tym palce to naprawdę fajnie :D

Z pewną obawą sięgnął po następny magnetofon z pudełka... ręce mu drżały, ponieważ nie był pewny swojej przyszłości... nie chciał również zaburzyć kontinuum czasoprzestrzennego. To mogło by się skończyć rozdzieleniem rzeczywistości na dwie niezależne ścieżki... a to mogłoby być bardzo ryzykowne! Przecież istniało spore ryzyko iż komputer kwantowy n-wymiarowej cywilizacji bawiącej się w symulacje Earth v.666 mógł tego nie wytrzymać... głupio byłoby położyć im ten projekt przez jakiś magnetofon... (ach te durne błędy w kodzie symulacji, przez niektórych zwanej "The Quantics")

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_XC12_bot.jpg

ufff... no dobra :] tym razem wam daruję... spróbuję zakończyć ten temat szybko i konkretnie. Kolejna pamięć taśmowa przerobiona na turbo, jeszcze z oryginalną plombą :) Nie jestem pewien czy to co leży przede mną to oryginał czy jakaś podróbka, nigdy nie miałem w rękach magnetofonu z turbo "Unerring Master"... a domyślam się że owe "UmEx" może oznaczać coś w stylu Unerring Master Extended?

Na tę chwilę zakładam iż tak właśnie jest, być może ktoś z was miał turbo od Unerring Master o nazwie "Atari Turbo System". Jak wieść gminna niesie, rozszerzenie to bazowało w jakiś sposób na na AST, a więc  mniej więcej wiadomo czego można się spodziewać... "Czas na rozwałkę...", eeee, stop... to nie ten kanał :P

Magia internetu sprawia że wynik rozkręcania mamy natychmiastowo:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_XC12_ins.jpg
^^^ oj będzie trochę czyszczenia, magnetofon trochę "zarósł kurzem".

Szybki rzut oka na płytkę:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_pcb_top.jpg
^^^ co my tu mamy? już widać że zamiast wzmacniacza operacyjnego µ741 zastosował układ zawierający 4 bramki NAND z wbudowanym przerzutnikiem Schmitta na wejściach. No cóż, można i tak, ale czy to rozwiązanie dobrze się sprawdzi w praktyce? Mam trochę obaw, bo poziomy na które reaguje przerzutnik w bramkach układu 74132 są ustalone przez producenta układu i nie da się ich zmienić w łatwy sposób, zapewne autor rozwiązania dostosował sygnał wejściowy do poziomów które będą pasowały panu Schmittowi, który to będzie pilnował wejść bramek :P

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_pcb_bot.jpg
^^^ szybki rzut okiem na spód płytki i można przystąpić do rysowania schematu. Wszędzie sporo przypalonej kalafonii, zarówno na płytce z interfejsem turbo jak i na płytce XC12 do których dotykał się montujący ów system. Wychodzi za na że zabrakło też kondensatorów 100nF, bo wejściowy kondensator złożono z 68nF i 47nF. Być może magnet wrócił do jakichś poprawek.

Na pierwszy rzut oka układ wygląda na mocno... jakby to napisać... no chyba trochę przekombinowany, widać że starano się niby ograniczyć liczbę układów scalonych, ale widać również że w przypadku 74132 połączono kilka bramek w szereg, a jedną zostawiono zupełnie nie podłączoną. Potem bramek zabrakło chyba, bo dołożono parę tranzystorów, ale zaraz wszystko będzie wiadomo, gdy tylko spojrzymy na schemat:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/sch/UmEx_Tubro.png
^^^ Po otwarciu obrazka w nowej zakładce będzie on zaprezentowany w wyższej rozdzielczości. Dla zainteresowanych również wersja wektorowa (PDF): UmEx Atari Turbo System

Patrząc na schemat widać że konstruktor miał jakąś odmienną koncepcję w stosunku do tego co było obecne w tamtym czasie na rynku, nie wiem co było powodem takiego działania, ale chyba nie mnie to chyba oceniać. Tak jak można było przewidzieć bramki NAND z układu 74132 tworzą układ kształtowania impulsów (ale czemu aż 3 szt. skoro używając 1 szt. dałoby się osiągnąć ten sam efekt,  pozostałe bramki można by wykorzystać w dalszej części układu). Tak jak można było przewidzieć zastosowanie bramek z układem Schmitta wymusiło ustalenie odpowiedniego ich "punktu pracy", C1/C2 odcinają składową stałą a R3 i R4 tworząc dzielnik napięciowy ustalają punkt pracy na około 1.135V (kto chce sam może to sprawdzić: Voltage Divider Calculator), lub użyć Atari BASIC:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_div_calc.png

Potem już mamy standardowe "bloki" wspólne czy to dla AST czy to dla czeskiego Turbo 2000, a jest to multiplekser umożliwiający wybór czy naw wejście DATA_IN zostanie podany standardowy sygnał FSK czy też sygnał turbo wychodzący z "ukladu kształtowanie impulsów (The Shaper)". Multiplekser został zrealizowany z 4 bramek NAND z otwartym kolektorem, tym razem jednak nie jest to 7403 jak w większości innych systemów, a 7401, który ma właściwie tylko inny układ wyprowadzeń (mogę się domyślać, że przy zastosowaniu 7401 układ ścieżek na płytce był o wiele bardziej optymalny). W tym wypadku multiplekser sterowany jest sygnałem COMMAND (tak jak w przypadku AST czy innych wcześniej opisywanych systemów turbo; Wrocławskie Turbo 2000/3000, AHT, AutoTurbo czy czeskie Turbo 2000)

Dodatkowo aby zachować pełną zgodność z AST należało jeszcze umożliwić zapis danych za pomocą tej samej linii COMMAND, autor wykorzystał dwa dodatkowe tranzystory, aby wykonać "wired OR", czyli potocznie rzecz mówiąc "sumę na drucie" ;P, umożliwiło to zapis sygnału na taśmie zarówno za pomocą linii COMMAND jak i SIO_DATA_OUT.

Zapewne dało by to się zrealizować wszytko wykorzystując bramki zawarte w 74132, ale sądzę że autor rozwiązania wybrał inne rozwiązanie aby nie komplikować zbytnio płytki drukowanej, dodatkowo rozdzielił sobie sekcje odczytu i zapisu na płytce (fizycznie znajdują się różnych obszarach/końcach płytki).

Zastanawia też zaprojektowanie układu w ten sposób że niektóre sygnały są negowane po dwa razy, dając w efekcie sygnał wejściowy... np. zastosowanie na wejściu linii COMMAND tranzystora, odwraca fazę sygnału o 180 stopni, przez co później aby przywrócić fazę do oryginalnej postaci, następuje następna negacja, tym razem na bramce NAND pracującej jako inwerter. Teoretycznie wystarczyło by po prostu doprowadzić sygnał COMMAND bezpośrednio. Nie wiem czy w ten sposób chciało osiągnąć jakiś rodzaj bufora (duża impedancja wejściowa takiego układu), czy też konstruktor miał coś innego na myśli.

Przez to wszystko schemat który narysowałem, wygląda jak wygląda... nie miałem cierpliwości tego przerysować aby było nieco bardziej czytelne, dużo sygnałów jest wspólnych dla sekcji odczytu jak i zapisu. Nieszczęsny COMMAND występuje w #n postaciach i plącze się a to tu, a to tam ;-)

Skoro już mamy schemat i mniej więcej wyrażone myśli które miałem w głowie, to co pozostało? zapomniałbym... modyfikacja toru zapisu, tak jak w innych systemach turbo zmniejszono rezystor R6, ale nie zmieniono jego wartości poprzez wylutowanie starego  i włożenie innego o mniejszej wartości (np. 4.7kΩ), do fabrycznego 10kΩ, dolutowano od spodu:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_wrt_res.jpg
^^^ no właśnie? ile? kolory są tak czytelne że można się nabawić daltonizmu... na początku myślałem że pierwszy pasek jest może niebieski... ale nie pasowało mi to do pomiarów:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_wrt_res_meas.jpg

szybka zabawa Atari BASIC i wyszło mi że...
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_ras_par.png

^^^ to musi być jednak szary pasek, bo 8.2kΩ połączone równolegle z 10kΩ powinno dać owe ~4.5kΩ. Pomiar pokazał co prawda ~4.7kΩ, ale zwalmy to na kiepskiej jakości rezystory w dodatku o równie kiepskiej tolerancji.

To co jeszcze zostało do zaprezentowania? W magnetofonie znajdowała się taka oto kaseta:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_tape.jpg

I na jej widok bardzo się początkowo ucieszyłem, ponieważ liczyłem na jakieś super oprogramowanie systemowe... niestety bardzo się zawiodłem... i to z dwóch powodów. Po pierwsze jedyne oprogramowanie systemowe które znalazło się na tej kasecie to uniwersalny loader, który zwawiera w sobie również handler oraz test głowicy:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_loader1.png https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/UmEx/photo/UmEx_loader2.png

Reszta "oprogramowania" zawartego na kasecie okazała się po prostu "zestawem gier" nagranych w standardzie Unerring Master:

UmEx_001 [loader].wav
UmEx_002 [River Raid].wav
UmEx_003 {World Karate].wav
UmEx_004 [Swat].wav
UmEx_005 [Pitstop II].wav
UmEx_006 [Moon Patrol].wav
UmEx_007 [Decathlon] (corrupted).wav
UmEx_008 [Tennis].wav
UmEx_009 [Kik Start].wav
UmEx_010 [Ballblaster].wav
UmEx_011 [Fantastic Soccer] (error, damaged tape).wav
UmEx_012 [Star Trek].wav
UmEx_013 [Action Biker].wav

Oczywiście zgrałem tę kasetę do postaci "audio", niestety druga zła wiadomość była taka że kaseta były miejscami mocno zmiętolona, część programów udało mi się odzyskać, niestety w miejscu gdzie był nagrany "Fantastic Soccer", zmiętolenie było tak duże że nic się nie dało zrobić ;/ (przynajmniej ja nie umiem). Wersja gry Decathlon nagrana na kasecie jest uszkodzona, tzn. gra działa, ale ma miejscami popsute niektóre elementy grafiki. Niemniej zostawiłem wszystko takie jak było nagrane na kasecie. Podzieliłem tylko obraz na poszczególne pliki .wav: UmEx Atari Turbo System Tape Dump.

Zainteresowani tematem mogą sobie te pliki nagrać albo na kasetę i wczytać na magnetofonie wyposażonym w Turbo (może być to ATT, AST, Czeskie Turbo 2000, Wrocławskie Turbo 2000 lub nawet zwykłe Turbo 2000F).

Ci który używają emulatora Altirra mogą sobie również wczytać te pliki za pomocą emulatora, włączając w opcjach emulację systemu turbo sterowanego/aktywowanego linią COMMAND.

Na koniec może parę słów podsumowania. Mając ten system na biurku postanowiłem sprawdzić jego działanie z kasetami nagranymi dla innych systemów turbo, szybkie testy pokazały że ta płytka interface pracuje jako tako z:

- Wrocławskie Turbo 2000
- Czeskie Turbo 2000
- AST

Niestety z nieznanych mi powodów loader dla systemu Atari Hard Turbo zupełnie nie radził sobie z tą płytką interface, zamiast widocznych pasków, na ekranie panowała kompletna ciemność. Nie bardzo chciało mi się wnikać dlaczego tak jest, ale widać poziom przełączania bramek w 74132 jakoś nie odpowiadał loaderowi AHT. Na początku myślałem że to wina poziomu zapisu (nagrania w AHT mam zagrane na poziomie ~0dB) jednak kaseta dołączona do tego systemu jest również nagrana ze sporym poziomem i to w dodatku na dwóch kanałach to samo (dzięki temu mimo zmiędleń taśmy udało się odtworzyć część nagrań).

aaaa... bym był zapomniał. Autor przeróbki w tym magnetofonie zrobił mały "zamiąch" i zamienił sobie kabelki we wtyczce SIO. Dodatkowym przewodem owiniętym wokół kabla magnetofonu nie idzie wcale sygnał COMMAND jak to było w poprzednich systemach turbo, a sygnał audio z kanału lewego, sygnał COMMAND został puszczony pomarańczowym kablem, którym oryginalnie szedł sobie sygnał audio z kanału lewego.

Po co wykonano taki zabieg? Nie wiem :) Może oryginalnie eliminowano sygnał audio z kasety odcinając go zupełnie i wykorzystując zwolniony w ten sposób pomarańczowy kabel do podłączenia COMMAND. Być może właściciel magnetofony wnerwiony na to że stracił podsłuch danych/przesłuchy przyszedł z reklamacją i dociągnięto mu dodatkowy kabel którym puszczono sygnał audio z lewego kanału? Teraz można tylko gdybać i dywagować :)

EDIT:

ps1) ja nie mam żadnej pewności czy to jest oryginale rozwiązanie Unerring Master czy też jakiś podrabiany klon.

ps2) nie wiem czy to wina tego magnetofonu czy tej wersji interfejsu, ale zdarzało mi się że ładowanie programów kończyło się niespodziewanie błędem (bez wyraźniej przyczyny). Nie chcę grzebać w tym i zmieniać tu czegokolwiek, więc uznałem że jak 1 na 10 ładowań pójdzie nie tak, to nie warto poświęcać "oryginalności" systemu i dłubać i zmieniać tutaj cokolwiek. Niemniej jednak czytając wcześniej forum wyrobiłem sobie jakąś taką opinię że turbo UM było całkiem fajne i stabilne. Jedno trzeba przyznać. Soft dla UM (tan na carcie) jest o 3 generacje do przodu w porównaniu do AST.

ps3) aaaa właśnie, na śmierć zapomniałem...  cart to Turbo UM: Unerring Master Super Cartridge

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

Przeglądałem właśnie jakieś moje stare stare papiery, które przeleżały w piwnicy ładnych naście lat... okazało iż mam coś takiego:

https://pigwa.code32.org/atari/muel/Turbo2000F_MUEL.jpg
^^^ po otwarciu w nowym oknie/zapisaniu pliku będzie on większej rozdzielczości niż prezentuje to obecnie forum.


Przyznaję że nie pamiętałem że mam coś takiego. Wygląda na to że to "dokumentacja techniczna" systemu Turbo 2000F pochodząca z firmy MUEL. Skąd ją mam? Zabijcie mnie, ale nie pamiętam. Jest wielce prawdopodobne, że dostałem ją od człowieka który zamontował mi Turbo 2000F w magnetofonie (pisałem o tym wcześniej, tzn. wątek o giełdzie komputerowej w technikum chemicznym na ulicy Saskiej 78 w Warszawie).

Jest to schemat XC12 narysowany prawdopodobnie przez kogoś z MUEL (tak przynajmniej głosi tabelka technologiczna). Na schemat naniesiono informacje dotyczące montażu systemu turbo w magnetofonie. Schemat wygląda na narysowany w "OrCad Capture" dla systemu DOS. Zeskanowałem to w wyższej rozdzielczości, niż było wydrukowane/kserowane... lepiej wyglądać nie będzie.

Kto pomazał schemat (odręczne notatki)... jest możliwe że ja, bo niektóre cechy charakteru pisma wskazują że mogłem to być ja, "oryginał" był na tyle nieczytelny, że chyba podczas rozmowy z osobą przekazującą mi schemat dodałem jakieś uwagi typu "dla XCA12 47nF".  Ciekawe jest też to że napisano że należy usunąć 4.7nF znajdujący się przy głowicy ("C11 usunąć").

Najgorsze jest to że zupełnie nie pamiętam nic związanego z tym schematem, no ale skoro się "odnalazł" to dzielę się tym z wami. Zawsze to jakieś znalezisko z tamtych czasów.

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

Hej!

No właśnie miałem pisać, aby w miarę możliwości wykonać dump tego carta, bo ja nawet o tym nie słyszałem.

A co do tego magnetofonu, to u mnie efekt odbioru wszystkiego (łącznie z radiem Erewań ;-P) występował też w jednym z egzemplarzy który miałem "na warsztacie" i pisałem o tym parę postów wyżej. Powodem był specyficznie uszkodzony Q6. Warto sprawdzić jeszcze kondensatory C30 i C31 (w starszych wersjach PCB dla XC12 montowane "na partyzanta", też o tym wspominałem wyżej, nawet załączyłem zdjęcie).

A gdy mi sprawiał problemy kanał lewy, czyli tor "audio" z tranzystorami Q3 i Q4, to zamieniałem je na takie o mniejszym wzmocnieniu. Inne sposoby rozwiązania problemów z tą częścią magnetofonu zaprezentował i opisał Jer na swojej stronie: Serwis Magnetofonu.

ZuluGula napisał/a:

Mozna by zrobic nowe płytki pcb do tych magnetofonów, tak jak sie to robi do komputerów. Sprzęt audio duzo wiecej zyskuje z dobrej jakości płytek oraz użytych komponentów w porównaniu ze sprzętem cyfrowym. Mozna by od razu przewidziec miejsce na jakies turbo.

No też kiedyś o tym myślałem, ale czasu na chwilę obecną brak :( trzeba by zupełnie inny rodzaj demodulatora FSK zastosować, nie taki jak w serii magnetofonów Atari oparty na filtrach aktywnych, ale taki nazwijmy to "cyfrowy", z podwajaniem częstotliwości lub oparty o PLL, tak aby wyciągał bez problemu większe prędkości transmisji FSK, w domyśle nawet Turbo2600. A co do klasycznego Turbo opartego na PWM to już byłaby jedynie formalność ;-)

takron27 napisał/a:

ja przy kso-t2000 nigdy nie ruszałem C4, nie wywalałem ani nie zmniejszałem nawet. i gra. tak więc i tu nie ma raczej potrzeby skoro to taki sam 'format danych/zapisu'.

Ja też początkowo miałem C4 zostawiony na miejscu, ale potem jak przyszło Turbo2000F i zacząłem eksperymentować z odczytem innych systemów turbo, usunięcie C4 zdecydowanie pomogło, tzn. w takim sensie że mogłem czytać wyższe prędkości transmisji. Z usuniętym C4 daje się czytać Wrocławskie Turbo 3000, co jest niewykonalne z włożonym C64 (sprawdzone empirycznie).

Jak pisałem już wyżej, miałem w rękach magnetofony z Turbo 2000F z usuniętym C4, z jakich powodów? nie wiem. Jest oczywiście tak jak pisałeś, tzn. do odczytu formatu Turbo 2000 (czy to KSO czy F) nie jest potrzebne "gmeranie" przy C4.

Co do czeskiej przeróbki do której link załączyłeś, ciekawym "mykiem" jest to że wykorzystuje się przewód którym normalnie leci audio jako linię COMMAND, co prawda traci się chyba podsłuch audio z kanału lewego, ale za to nie trzeba plątać dodatkowego przewodu wokół oryginalnego kabla. Natomiast patrząc na to jak dalece ta wersja interface ingeruje w tor odczytu, to chyba wolę klasyczną wersję opartą o 741 i 7403. Być może jestem w błędzie i te modyfikacje nie niosą ze sobą pogorszenia stabilności demodulatora FSK (taki żarcik, bo czy da się to jeszcze bardziej zepsuć? ;P), ale nigdy jeszcze na tą wersję turbo nie trafiłem i nie mam doświadczenia w tej kwestii. Nigdy też nie znalazłem czasu aby wykonać tę wersję przeróbki.

tOri napisał/a:

Masz seban zacięcie :) A w sumie dzięki Twojej pracy postawię kiedyś jeden z magnetofonów "na nogi"

No mam taką nadzieję! Ten wątek tworzę z takim wręcz uporem maniaka, właśnie po to aby zmotywować innych do odratowania swoich magnetofonów i przywrócenia ich dawnej świetności :) Sam przecież wszystkich magnetofonów nie uratuje :) Fizycznie po prostu nie dam rady :D

Do kompletu ma to zapewne jakąś wartość historyczną, może być tak że ten sprzęt bezpowrotnie przepadnie, a jakiś obraz z przeszłości zostanie w tym wątku uchwycony i być może nawet przetrwa w odmętach sieci.

Sikor napisał/a:

Nie bardzo - jest większa szansa, że kiedyś będziesz naprawiał ten sam magnetofon, niż to, że będziesz nurkował po butelkę ;P Ale pomysł mi się nawet podoba - tylko musisz dobrze tą butelkę obciążyć.

[uicr0Bee tego nie widzi mode: on]

A może dla bezpieczeństwa swojego i wszechświata powinienem tan magnet zabetonować i zatopić go gdzieś głęboko :) Będą miał pewność że już na niego nie trafię, przez co uniknę pętli czasu i wiecznego serwisowania tej jednej sztuki ;-)

[uicr0Bee tego nie widzi mode: off]

https://pigwa.code32.org/aa/mad_sgs.jpg

Dziś będzie bardzo krótko, ponieważ trafiły się dwa magnetofony z Turbo 2000F, które jest również czasami jest znane pod nazwą Turbo 2001. Jest to najprostszy system turbo dla komputerów Atari jaki znam... można go nazwać systemem domyślnie wbudowanym przez konstruktorów magnetofonu, tylko sami o tym nie wiedzieli. Trwało to do czasu, aż ktoś kto prawdopodobnie zobaczył KSO Turbo 2000, postanowił zoptymalizować tę konstrukcję, pozbywając się dodatkowego przewodu idącego po drugiego portu joysticka.

Całe Turbo 2000F składa się dosłownie z kilku elementów; dwóch rezystorów, dwóch kondensatorów i przełącznika, którego zadaniem jest wybranie czy magnetofon ma pracować w trybie standardowym czy też w turbo. Przełączenie na tryb turbo powoduje iż zostaje ominięty cały demodulator FSK, a sygnał z ogranicznika jest podawany bezpośrednio na tranzystor końcowy (Q7) który to wysyła dane do komputera poprzez linię DATA_IN portu SIO. Na płytce jest jeszcze wymieniony jeden z kondensatorów (C14) na wejściu ogranicznika (18nF jest zamieniane na kondensator 220nF).

W pozycji gdy system turbo jest włączony, wyjście ogranicznika (pin 8 układu LM324) jest łączone poprzez dwójnik RC z  rezystorem R34, tak aby doprowadzić sygnał turbo bezpośrednio do jednego z końców rezystora R34. W drugiej pozycji przełącznika (normal) R34 jest podłączony tak jak w przypadku standardowego magnetofonu.

Tor zapisu zostaje zmodyfikowany poprzez zmianę wartości R6 na niższą (w zależności od wykonania albo na 4.7kΩ, albo 1kΩ lub też dolutowanie równolegle do R6 od spodu rezystora np. 10kΩ). Niektórzy montujący Turbo 2000F usuwają kondensator C4 aby poszerzyć pasmo przenoszone przez magnetofon (należy jednak pamiętać że ten kij może mieć dwa końce, zyskujemy niby szersze pasmo, ale zwiększa się również podatność toru odczytu na zakłócenia w.cz.)

Pierwszy raz z "Turbo 2000F" zetknąłem się na giełdzie komputerowej w technikum chemicznym na ulicy Saskiej 78. Tam też poznałem ludzi zajmujących się montażem tego systemu. Dołożyli mi ten system do mojego magnetofonu wyposażonego już wcześniej w KSO Turbo 2000, oba systemy współistniały i działały niezależnie i bezproblemowo. W zależności od softu jaki załadowałem/uruchomiłem mogłem używać albo KSO Turbo 2000, albo Turbo 2000F. Trzeba tutaj dodać iż formaty danych obu systemów były identyczne. Co prawda moja wersja softu dla KSO którą opracowałem sam dla siebie, miała ekstremalnie skrócone tony synchronizujące... a Turbo 2000F wymagało dłuższych tonów (po prostu czekało nieco z rozpoczęciem odczytu kolejnej porcji danych, gdy silnik był włączony) ... więc moje gęsto upakowane kasety nie działały domyślnie ze standardowym softem do Turbo 2000F, ale to są już szczegóły :) Ważne jest to że standardowy format danych używany przez KSO i Turbo2000F był totalnie interoperacyjny.

Ja zyskałem nowe Turbo całkiem za darmo, a montujący ten system człowiek zyskał młodego człowieka, który napisał z wdzięczności parę programów dla owego systemu turbo, ułatwiających życie, np. Generator Kasety Systemowej.

Jeżeli chodzi o montaż tego systemu w magnetofonie to bardzo rozbudowany i szczegółowy opis/przewodnik zaprezentował kolega Bluki, w tym wątku: TURBO 2001 - montaż w magnetofonach XC12 i pochodnych

Cóż ja mogę dodać do tego, może zdjęcia tego co zastałem w tych magnetofonach?

Magnetofon #1:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/Turbo2000F/T2000F_a1.jpg
^^^ tu widzimy wylutowany jednym końcem R34, a niebieski przewód idzie to "środkowego" pinu przełącznika.

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/Turbo2000F/T2000F_a2.jpg
^^^ tutaj pozostałe przewody, jeden podłączony w miejsce po wylutowanej końcówce R34 (biały) , oraz pomarańczowy prowadzący do 8 pinu LM324 (wyjście ogranicznika).

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/Turbo2000F/T2000F_a3.jpg
^^^ a tutaj przełącznik Normal/Turbo przy którym umieszczono również dwójnik R/C.

Magnetofon #2:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/Turbo2000F/T2000F_b1.jpg
^^^ tutaj widzimy inny sposób "drutowania" sygnałów ;-)

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/Turbo2000F/T2000F_b2.jpg
^^^ a tutaj inna metoda montażu przełącznika... "na przytapiacza", autor miał niezłą wiarę w swoje możliwości. Ja miałbym obawy czy nie przetopię się na drugą stronę obudowy :] Brawo ten ktoś! :)

Na koniec parę słów o tym systemie Turbo... mając pod ręką te dwa magnetofony, nagrania testowe oraz trochę cartów, postanowiłem przeprowadzić kilka eksperymentów z odczytem danych z innych systemów z użyciem tej wersji Turbo. Ponieważ dane turbo lecą tą samą linią co w przypadku systemów AST/ATT/UM, Wrocławskie Turbo 2000/3000, AutoTurbo czy Atari Hard Turbo... teoretycznie możliwy jest odczyt danych w tych wszystkich systemach z wykorzystaniem softu od tych systemów. Teoretycznie ważna jest linia COMMAND, która jest używana w przypadku innych systemów do przełączania Turbo/Normal, a tutaj mamy przełącznik... jednak użyciu cartridge z loaderami, to większego problemu nie ma, ponieważ można przełączyć magnetofon w tryb turbo i wszystko będzie OK! Gorzej gdy dany system ma loader w normalu a potem ładuje przełącza się na turbo... jednak robiąc na "Dumb Manual Switch", można emulować pracę linii COMMAND :P Co też uczyniłem z największym zaszczytem, zyskując tutuł "Manulanego Operatora Wajchy emulującej Komando Turbo".

i teraz krótkie podsumowanie... magnetofony przerobione na Turbo 2000F bez najmniejszych problemów odczytały pliki ngrane w systemach:

- AST/Unerring Master
- Atari Hard Turbo
- AutoTurbo
- Wrocławskie Turbo 2000 (a po usunięciu C4, nawet Turbo 3000)

Próbowałem też z Blizzardem i pewnie by się udało, gdyby nie to że sygnał w Blizzardzie ma odwróconą fazę o 180 stopni* i loadery gubiły się przy odwrotnej polaryzacji sygnału, w sumie gdyby dodać jakiś przełącznik i odwracacz fazy na jednym tranzystorze/bramce to pewnie i Blizzard by poszedł bez problemu :)

*) tak sobie teoretyzuję bo nie sprawdziłem tego na 100%, ale jak znajdę czas to przerobię jakiś loader dla Blizzarda tak aby poprawnie reagował z odwróconą fazą sygnału. Pisząc ten tekst, zdałem sobie sprawę że mogłem użyć Turgen System i tam w konfiguracji dla plugin-a Blizzard mogłem odwrócić polaryzację impulsów, ale jakoś na to nie wpadłem podczas testów bo robiłem testy z wykorzystaniem prawdziwych kaset.

Jak widać "firmowe turbo" w magnetofonach Atari bardzo dobrze radzi sobie z każdym z powyższych systemów, minimalna ilość elementów, modyfikacja prosta jak "pęczek drutu schowany do kieszeni". W sumie to dokładając dosłownie kilka elementów można by utworzyć takie Universal Turbo, które byłoby zgodne sprzętowo z większością istniejących systemów Turbo.

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

@andy... dziękuję za miłe słowa :) Zatem jak mi znowu "przygrzeje", to nie omieszkam się tym podzielić ;-)

@Hrw... mogę też wydrukować post i włożyć go do jakiejś butelki i podrzucić do jakiegoś wraku leżącego na dnie Bałtyku :) Jak ktoś to potem znajdzie to będzie miał zagwostkę/ubaw/whatever :P

813

(10 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

laoo/ng napisał/a:

Jak szukasz miejsca, to pewną opcją może być popsucie paru znaków w miedzynarodowym generatorze. I tak nikt z niego nie korzysta.

Część starych produkcji XOR-uje się z zawartością ROM, zmiana chociażby jednego bajtu w takim wypadku spowoduje uszkodzenie danych "oryginalnej produkcji" w ten sposób "zabezpieczonej". Oczywiście nie ma dużo takich programów, niemniej jednak chciałem tylko nadmienić że istnieją (np. starusieńkie dema, takie z końcówki lat '80 i początku '90).

Ja bym to raczej nazwał grafomaństwem niż czymkolwiek innym :) Ale cóż... w taki jakiś nastrój wpadłem przesiadując w towarzystwie magnetofonów i kaset :D

Jak widać do niczego złego to nie prowadzi... ha ha ha! ku! ku! Nic mi nie jest ;D

...

Szybkim ruchem ręki sięgnął po następny magnetofon z paczki. Położył go na biurku, widok okazał się dziwnie znajomy... "O, nawet w ładnym stanie!" - pomyślał, po czym odkręcił 4 śruby aby zobaczyć co kryje wnętrze... jego oczom ukazała płytka z turbo, wyglądała dziwnie znajomo, spojrzał dokładniej, a jego oczom ukazał się jakby znajomy widok, UCY7403... a obok na jakichś dorabianych drutach, wyniesiony na piedestał "unosił się nad płytką" układ µA741 produkcji SGS thompson...

- Mam chyba jakieś cholerne deja vu... już widziałem w ten sposób wykonany interface! na pewno widziałem! to nie może mi się wydawać...

Spokoju nie dawała mu jednak reszta kleju "Distal" znajdująca się na układzie UCY7403 wyprodukowanym przez polskie CEMI. Ot cztery zwykłe bramki NAND z otwartym kolektorem, jednak ta resztka kleju? Jego myśli zaprzątnęło jednak coś innego i już chwili niemal automatycznie zabrał się za testowanie, a jako że był to kolejny klon czeskiego Turbo 2000, procedura testowa nie była zbyt skomplikowana... odpalił Atari, włożył do magnetofonu swoją kasetę testową i wczytał kilka programów, następnie sprawdził stabilność pracy filtrów FSK w trybie "standard" i zapuścił swój "morderczy" dla silnika program testowy w BASIC-u. 

Program wczytany komendą CLOAD zajmował niecałe dwa rekordy, pozwalał jednak na sprawdzenie poprawności odczytu i zapisu w standardowej prędkości. Program ten jednak przez przypadek miał dodatkową ukrytą funkcjonalność, ponieważ był napisany w BASIC to wykorzystywał tryb zapisu z długimi przerwami między kolejnymi rekordami nagranymi na taśmie, a to powodowało, że po każdym rekordzie przy zapisie i odczycie silnik magnetofonu był zatrzymany,  a przy próbie odczytu kolejnej porcji danych, procedury zawarte z OS-ROM zmieniały stan linii "MOTOR CONTROL", przez co elektronika magnetofonu wiedziała że musi uruchomić silnik. Taki szalony cykl kilkunastu rekordów okazał się znakomitym testem sprawdzającym mechaniczną wydajność podsystemu mechanicznego magnetofonu. Bardzo szybko okazało się że jest to znakomity test pozwalający ocenić czy pasek się nie ślizga na kółkach pasowych, czy koło zamachowe nie chodzi zbyt ciężko i czy nic przy takiej operacji się nie zacina. Często przy zbyt rozciągniętym pasku lub wyschniętym smarze, mechanizm magnetofonu nie był w stanie ponownie ruszyć, a to pozwalało namierzyć który z elementów sprawia kłopoty.

Tym razem test pokazał że pasek napędowy, który nie wyglądał na zużyty ani rozciągnięty zupełnie nie radził sobie gdy mechanizm magnetofonu musiał wystartować obciążony kasetą testową. Skrzypiące rolki kasety TDK FE 60, dawały się we znaki mechanizmowi na tyle, że ten spowodował "poślizg" paska na kole pasowym silnika, zatem diagnoza była oczywista... kolejny pasek do wymiany.

- Cholera znowu!  A tak ładnie przewijał, bez najmniejszych problemów obie strony i to nawet kasetę 90 min. Że też stara testowa 60-ka tak dała mu się we znaki? No cóż, nie ma co narzekać i trzeba brać się za rozkręcanie.

Po zakończonych testach, smarowaniu, czyszczeniu rolki i głowic, magnetofon powędrował do pudełka z napisem "DONE". Trzeba było się zająć innymi sprawami, ale niebawem, gdy tylko znalazł się kawałek wolnego czasu, człowiek ów znowu sięgnął do pudełka po następny magnetofon....

- Hmmm.... dziwnie znajomo to znowu wygląda...

Rozkręcił go, a jego oczom ukazał się ponownie 7403 z resztkami distalu i nieszczęsny µA741  w obudowie SMD (SO-8) przydrutowany na resztkach nóg od jakichś elementów przewlekanych. Widok strasznie marny, no bo jak można w taki sposób traktować układy scalone!

- Ja już chyba zwariowałem?! odłożyłem magnetofon nie do tej paczki!?!

Skoro pacjent ponownie ponownie pojawił się na warsztacie, postanowił wykonać więcej testów. Sprawdził jego działanie z Wrocławskim Turbo 2000/3000, AutoTurbo, AST/UM, wszystko było dobrze, ale postanowił sprawdzić jeszcze Atari Hard Turbo, niestety ale nie miał żadnej oryginalnej kasety zapisanej w tym systemie. Testy będą musiały poczekać, zrobi się je innym razem. Pozostało wykonać szybkie testy w standardowej prędkości, 600bps... OK! 800bps ... OK!

- Całkiem niezły egzemplarz", nawet filtry pasmowe w niezłym stanie!

Po ponownych testach i sprawdzeniu, opisaniu usterek i przepisaniu numeru seryjnego do arkusza skrupulatnie prowadzonego przy użyciu Google Docs... magnetofon wylądował w pudełku z napisem "DONE"...

Poirytowany sięgnął po następny magnetofon z pudła "TO DO", znowu wyglądał dziwnie znajomo! Nerwowe ruchy, pot na czole, potem szybka akcja i cztery śruby lądują chaotycznie rozrzucone na macie serwisowej. W środku, a jakże płytka turbo! UCY7403 z przeklętym distalowym znakiem! Ten sam µA741 od SGS Thompson lewitujący jakby w powietrzu...

- Nieeeeee...... nosz kurka wodna! Dzień świstaka! Wpadłem w pętlę czasu!!! Co ja robię do cholery jasnej nie tak!?!?! Ja już gdzieś kiedyś te widziałem...

Mózg skołowany zaistniałymi wydarzeniami nie potrafił dobrze kojarzyć faktów, zupełnie pogubił się w tym co jest rzeczywistością a co fikcją... serwisowanie przeklętego magnetofonu... trwało w nieskończoność... zapętlony w czasie szalony serwisant wiedział że nie ja już dla niego ratunku! Do końca istnienia czasu, do chwili, aż świat osiągnie maksymalną entropię... a następnie nastąpi wielki kolaps, był skazany na serwisowanie tego jednego magnetofonu!!!

Czy był dla niego jeszcze ratunek? Kolejny przebieg, kolejny przegląd, kolejne testy, kolejne dopieszczenie elektroniki i mechaniki... smarowanie, czyszczenie... strojenie.... jego szanse malały za każdym obiegiem pętli czasu! Aby się z niej wyrwać musiałby odstąpić od rutynowych działań i postąpić w zupełnie inny sposób! Niestety z pokoju po pewnym czasie zaczęły dochodzić dziwne odgłosy, słychać było równeż zwariowany śmiech szaleńca...

hahahhaah! ku! ku! hhhhahahahaha! ku! ku! NIC MI NIE JEST! buahahahahahaahahaha.... ku! ku!

I wtedy zadzwonił budzik...

- No ja pierniczę... ale porąbany sen! Dawno nic takiego mi się nie śniło...

Było sobotni poranek, należało ogarnąć się jakoś i zabrać się do walki z kolejnym dniem... kolejka zadań była spora, ale nie ma przebacz. Śniadanie, kawa i do roboty... cały dzień zleciał na ogarnianiu rzeczywistości, ale pod wieczór mogłem spokojnie usiąść i zastanowić się co dalej... sięgam po kolejny magnetofon z pudełka, przyglądam mu się.... No wygląda na to, że jest w całkiem niezłym stanie! To będzie szybka akcja... w końcu jakiś łatwy egzemplarz, z którym nie będzie wiele roboty! Rozkręcam, patrzę i widzę że to będzie chyba znowu klon czeskiego turbo 2000, czyli standard ostatnimi czasy. Odginam płytkę z turbo i patrzę...

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/AHT_Roderic/aht_pcb_top.jpg

szybki rzut oka na spód płytki:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/AHT_Roderic/aht_pcb_bot.jpg

... i ogarnęło mnie dziwne uczucie, jednak mam deja vu... jak nic! Ale tym razem nie będzie mnie tak łatwo zakręcić... mimo że to było grube lata temu, udało mi się skojarzyć że ten pacjent już u mnie był, a distalowy paproch na tyle wrył mi się w pamięć że szybki "search" na forum Atari.Area z użyciem słów kluczowych które pamiętałem dał znakomity rezultat:

Atari Hard Turbo System

Jednak trudno było by mi powiedzieć, że nie kryłem zdziwienia, że znajomy pacjent po latach do mnie powrócił... wyglądał na to że jest nadal w dobrym stanie, więc postanowiłem go gruntownie przetestować, jednak nie miałem już kaset od kolegi Roderick Hero, który w 2011 wypożyczył mi ów magnetofon w celu "archiwizacji systemu turbo", oczywiście wraz z kasetami... lecz dziś zamiast tych kaset zostały do mojej dyspozycji tylko ich obrazy, które wtedy zgrałem.

Nie pozostało wiec nic innego jak nagrać zgrane wtedy pliki na kasetę i spróbować je wczytać. Nagrałem wybrane gry na kasetę testową, poziom około 0dB kanał prawy oraz -10bB kanał lewy, aby mieć trochę lepszy odsłuch tego co się dzieje na taśmie.

Jakież było moje zdziwienie gdy odkryłem że świeżo nagrana kaseta zapisana z dość dużym poziomem nie jest wczytywana poprawnie przez ten system, nawet gdy nazwa się odczyta poprawnie to załadowanie całości krótkiego pliku graniczy wręcz z cudem. Co ciekawe kasety w w innych systemach (nawet te wiekowe z bardzo słabym poziomem zapisu wczytywały się poprawnie).

Zacząłem się zastanawiać co jest nie tak, szybkie pomiary nie wykazywały nic złego, płytka interfejsu turbo na pierwszy rzut oka zachowywała się poprawnie, prymitywny komparator zrealizowany na µA741 zadawał się pracować poprawnie, jednak z jakich powodów przy dużym poziomie wysterowania wczytanie pliku kończyło się błędem. Zauważyłem że zmniejszenie poziomu zapisu do -6dB pomaga i pliki zgrane z kaset od Roderick Hero nagrane z takim poziomem zaczynają wgrywać się poprawnie. Widać było że układ komparatora zrealizowany na starusieńkim 741 miał jakieś problemy przy wyższych poziomach sygnału.

Cóż mogłem zrobić, wtedy w 2011 wszystko działało poprawnie, ponieważ kasety były nagrane z o wiele niższym poziomem sygnału, a ja nie mogłem za bardzo dokonywać zmian w tym magnetofonie (np. wymienić ten wiszący 741 na wersję przewlekaną), ponieważ nie chciałem ingerować w wypożyczony sprzęt, odkułem wtedy tylko distal, aby odczytać symbole układów scalony, po czym dokonałem konserwacji magnetofonu i odesłałem do właściciela. Teraz natomiast nadarzyła się okazja, aby zająć się nim ponownie. Chciałem jednak zachować w miarę oryginalny styl z tamtych czasów. Pozwoliłem sobie więc na modyfikację płytki turbo, na pierwszy ogień poszły dwie diody BYP-401-50 wlutowane w płytkę interface (tak, tak.. zwykłe diody prostownicze zamiast przełączających, widać tylko to było pod ręką w tamtych czasach). Zmieniłem je na szybkie diody przełączające typu 1N4148, co prawda w tym układzie służą one jedynie jako element który ma za zadnie pozbycie się napięcia niezrównoważenia wzmacniacza, poprzez dołożenie spadku napięcia na poziomie ~1,4V, jednak warto by było aby nie "kładły" one totalnie zboczy sygnału, tak jak to czyniły BYP-401-50. Niestety to nie pomogło, a ja nadal nie wiedziałem co się dzieje, bo nie widziałem powodu dla którego silniejszy sygnał obecny na taśmie powoduje niepoprawne wczytywanie się gier w systemie Atari Hard Turbo.

Przeprowadziłem też eksperyment, właściwie to przez przypadek zauważyłem że dane nagrane we wrocławskim systemie Turbo2000/3000 wczytują się bez problemu, nawet gdy sygnał nagrany na taśmie jest silny, zatem pomyślałem sobie, że to musi mieć związek ze sposobem i stylem w jakim napisany jest loader dla danego systemu, tzn. kawałek kodu odpowiedzialny za próbkowanie stanu linii DATA_IN musi być jakoś bardziej przemyślany i mniej wrażliwy na jakieś zakłócenia. Nie sprawdziłem co prawda kodu loadera (do zrobienia w przyszłości, bo to bardzo ciekawy przypadek!), ale to mnie naprowadziło na pewien trop.

Uruchomiłem oscyloskop i zacząłem się przyglądać dokładnie zboczom sygnału, najpierw zbocze opadające (tak miałem ustawiony oscyloskop przy ostanich pomiarach). Wszystko wyglądało dobrze, więc przełączyłem wyzwalanie na zbocze narastające, szybkie kręcenie podstawą czasu i wszystko stało się jasne, narastające zbocze nie dość że o wiele "dłuższe" od opadającego, to pokazało że mnie więcej w 1/3 czasu narastania zaczynają się paskudne oscylacje, które trwały do mnie więcej 3/4 czasu narastania tegoż zbocza... owe oscylacje zapewne mogły być interpretowane przez bramkę 7403 jako wielokrotne zmiany sygnału z 1 na 0 lub odwrotnie (szczególnie iż owe oscylacje występowały w strefie napięć "zabronionej" dla bramek TTL). Co ciekawe owe oscylacje nie następowały przy niższych poziomach sygnału. Wszystko ułożyło się zatem w spójną i logiczną całość.

Co mogłem zrobić? Chwilę pobawiłem się próbując skompensować odpowiedź częstotliwością nieszczęsnego µA741, jednak nie dawało to zadowalających rezultatów. Nie pomagały też długie druty na których wisiał ten układ. Pomyślałem więc, że warto go wymienić na normalną wersję przewlekaną np. ULY7741 od CEMI (odpowiednik/klon µA741), tak aby zachować klimat z tamtych czasów. Niestety dość szybko okazało się że wszystkie ULY7741 które miałem gdzieś magicznie wyparowały, znalazłem tylko ULY7701 (polski klon LM101, również produkowany przez CEMI w tamtych czasach). Na moje szczęście układ był zgodny wyprowadzeniami z ULY7741. Co prawda wymagał dodatkowej zewnętrznej kompensacji częstotliwościowej, ale uznałem że w tym wypadku to może być zaleta, ponieważ pozwoli mi to na regulację nachylenia zbocz wyjściowych, tak aby pozbyć się zakłóceń wysokoczęstotliwościowych, a także pozwoli stłumić mi niepożądane oscylacje występujące w przypadku 741 od SGS THOMSON.

Pomysł okazał się strzałem w 10-tkę! Nie dość że wiekowy ULY7701 sprawdził się znakomicie, to wprowadzenie kompensacji zlikwidowało wszystkie problemy z oscylacjami oraz tzw. overshoot i undershoot które również potrafiły wpłynąć na przekłamania w transmisji danych.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0e/Clock_signal.png

Wprowadziłem jeszcze trochę zmian do oryginalnego układu, np. zastąpiłem podwójne 1N4148, jednym starym czerwonym LED (również z epoki) który zapewnił spadek napięcia na poziomie około 1.6V, przy czym na tyle szybkim że nie degradował on sygnału. Dodałem kondensator "blokujący" (100nF) na zasilaniu UCY7403, co właściwie powinno być obligatoryjne, ale z oszczędności nikt tego w tamtych czasach w tego typu układach nie robił. Dodałem również elektrolit 10µF do gałęzi generującej napięcie Vref dla komparatora, a z całej tej przygody i eksperymentu powstał mniej więcej taki oto układ:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/AHT_Roderic/atari_hard_turbo_seban's_mod.png
^^^ Po otwarciu obrazka w nowej zakładce będzie on zaprezentowany w wyższej rozdzielczości. Dla zainteresowanych również wersja wektorowa (PDF): Atari Hard Turbo with Seban's mod.

Czy to wszystko (te przeróbki i walka z tym systemem) miało sens? Oczywiście że nie ;) Powstała wersja której nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie dziś konstruował, bo jest to pozbawione sensu zarówno ekonomicznego jak i nazwijmy to "elektronicznego/logicznego". Po co budować bardziej rozbudowany układ skoro można prościej? W tym wypadku kierowałem się chęcią doprowadzenia tego układu do jak najlepszego i stabilnego działania z zachowaniem klimatu z tamtych czasów.

Koniec końców, powstało coś takiego:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/turbo_systems/AHT_Roderic/aht_pcb_mod.jpg

Po modyfikacji system bez problemu czyta nagrania o zróżnicowanym poziomie zapisu na taśmie, w tym np. Jet Boot Jack który na oryginalnej taśmie od Roderick Hero miał spadki poziomu sygnału spowodowane zmiędloną taśmą (taki obraz został zgrany i udostępniony w wątku o AHT z 2011). Zdziwiło mnie to bo do tej pory żaden z interfejsów zaprezentowanych w wątku nie radził sobie z wczytaniem tego pliku.

O dziwo działa bez problemu również Turbo 3000, stabilnie i bez problemów. Wykonałem jeszcze testy z AST/ATT/UM (tylko wczytywanie, bo zapis jest niemożliwy bez modyfikacji toru zapisu) i wszystko działało OK! :)

Tak więc powstał jedyny w swoim rodzaju "mod" systemu AHT, który zapewne zostanie zapomniany niebawem w odmętach przeszłości :) A ja po tych wszystkich testach ze spokojem mogłem już skręcić magnetofon i włożyć do pudełka z napisem "DONE".  Mam jednak spore obawy przed sięgnięciem po następny magnetofon z kartonu z napisem "TO DO" ;-)

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

Hej!

Mistrzostwo! Dzięki! Wyślę Ci materiały które zeskanował Rocky... jak będziesz miał chęci, ochotę i czas, aby coś z tym zrobić to będzie super! :)

to jeszcze jeden temat, może ktoś będzie wiedział i pomoże. Chodzi o instrukcję do systemu Turbo Star Plus. Dzięki uprzejmości Rocky/MadTeam i czasu który poświęcił na skanowanie materiałów mamy do dyspozycji instrukcję do Turbo Star Plus, chciałem ją trochę obrobić i wrzucić do artu na Atariki Opisującego ten system: Turbo Star ...

Niestety co bym nie robił to efekty "obróbki" nie są dla mnie zadowalające ponieważ materiał źródłowy mimo tego że został dobrze zeskanowany, to ma swoje lata i zapewne nie był też jakieś super jakości "od nowości", pomyślałem że można to przepisać lub próbować OCR-ować, jednak chcąc zachować "wygląd" oryginału trzeba by użyć podobnego fontu, jednak nie mam pojęcia jaki to font, może ktoś z was jest na tyle biegły w temacie że pozna ten font:

http://seban.pigwa.net/aa/ts_plus_man_sample.jpg

Hej!

No właśnie zamieszanie z formatami AST, BUT czy BOT czy również Macro-AST (obecny w AST-MultiCartridge). Nawet oryginalne instrukcje do cartów AST nie mówią za dużo na temat zastosowania poszczególnych loaderów, jest tam jedynie parę ogólników z których mało wynika i nie tak łatwo się domyślić o co chodzi... dla mnie więcej mówił artykuł o AST na atariki niźli instrukcja do multi-cartridge AST.

Nie wiem czy dobrze myślę, ale wydaje mi się że narzędziami "fabrycznymi" nie da się wyprodukować plików typu BUT czy BOT. Producent chyba tę funkcjonalność postanowił zostawić chyba tylko i wyłącznie dla siebie.

A skoro już jesteśmy przy AST to może wrzucę tutaj mały opis kolejnego carta który podesłał uicr0Bee, cart co prawda już od dawna jest opisany w sieci, ale ja przy tej okazji zweryfikowałem zawartość EPROM i rozrysowałem schemat, używając innego egzemplarza niż tej prezentowany poniżej, dlaczego innego? Ponieważ ten klon, ktoś postanowił "zabezpieczyć" :P zapewne to był jakiś protoplasta wywodzący się grupy "The Distals"... ;-) ... zatem przyszedł czas na prezentację, "pacjenta":

góra:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/photos/ast_8k_cart_top.jpg

spód:
https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/photos/ast_8k_cart_bot.jpg

Na sam widok trochę mi ręce opadły, bo zacząłem sobie wyobrażać jak będę to oddłubywać, aby odtworzyć schemat, jednak chwilę później przypomniało mi się że pewien dobrodziej (Michał Szwanke), kiedyś umieścił już opis tego karta na swojej stronie www. Co prawda strona już chyba nie istnieje, jednak zachował się "mirror" na pigwie, zatem postanowiłem skorzystać z udostępnionych tamże materiałów aby odtworzyć schemat carta.

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/sch/ast_8k_sch.png
^^^ Po otwarciu obrazka w nowej zakładce będzie on zaprezentowany w wyższej rozdzielczości. Dla zainteresowanych również wersja wektorowa (PDF): AST 8K cartridge

Jak można wywnioskować ze schematu, jest to standardowy 8KB cartridge, lokujący się obszarze $A000-$BFFF. Można go wyłączyć programowo poprzez zapis dowolnej wartości w dowolną komórkę pamięci z obszar $D500...$D5FF.

Funkcjonalność ta (odłączania cartridge) jest realizowana przez jeden z przerzutników typu D zawartych w układzie 7474. Przerzutnik jest taktowany sygnałem ~CCTL, który jest aktywny w chwili dostępu do obszaru $D500...$D5FF. Przerzutnik ten "zapamiętuje" stan linii R/~W w chwili gdy następuje aktywność linii ~CCTL, ta informacja jest wystawiana na wyjście Q przerzutnika, które jest podłączone do linii RD5 odpowiadającej za "obecność" cartridge w obszarze $A000-$BFFF, gdy lina RD5 jest w stanie wysokim (logiczne "1") MMU komputera powoduje włączenie cartridge w obszarze $A000-$BFFF. Domyślnie przerzutnik (U2B) jest ustawiany w stan "1" za pomocą wejścia ~SET, które to jest wysterowane za pomocą prostego układu RC, tworzącego obwód "RESET", na który składają się rezystor R1 i kondensator C1.

Dokonując zapisu dowolnej wartości pod dowolną komórkę ze strony $D5xx, powodujemy zapamiętanie logicznego "0", na wyjściu przerzutnika, co skutkuje odłączeniem cartridge z przestrzeni adresowej komputera (stan linii RD5 zmienia się na niski).

Po odtworzeniu schematu, należało dokonać "zgrania" pamięci EPROM, aby upewnić się czy zawartość pamięci jest identyczna z tym co jest dostępne w sieci (inna wersja, weryfikacja poprawności pamięci, etc.). Ale jak tego dokonać bez odkuwania i wyjmowania pamięci EPROM z płytki zalanej żywicą, czy tam innym twardym "szajsem"?

W przypadku prostych cartridge (np. takich jak ten) i nie używających skomplikowanego "bankowania", do tego celu używam systemu QMEG. Dlaczego? Ponieważ QMEG w prosty sposób pozwala przejąć kontrolę, zanim procedury w OS zaczną uruchomienie czegokolwiek z cartridge. Do kompletu potrzebne będzie również SIO2PC lub inne urządzenie za pomocą którego będziemy mogli emulować stację dysków. Używając SIO2PC tworzę sobie pustego ATR-a w gęstości single, ten ATR lub dyskietka pozwoli na fizyczne zapisanie "w nim"/"na niej" wskazanego obszaru pamięci.

Cała operacja sprowadza się do kilku prostych kroków:

1) w komputerze z systemem QMEG umieszczamy cartridge

2) włączamy komputer z wciśniętym klawiszem SELECT, gdy wyszystko pójdzie OK, powinniśmy zobaczyć menu QMEG:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/scr/ast_qmeg_1.png

Jeżeli wszystko poszło OK i elektronika zawarta w cartridge poprawnie zainicjowała swoje układy, to pod napisem "Cold", powinno widnieć "CAR", to oznacza że cartridge jest włączony i obecny w przestrzeni adresowej.

3) przechodzimy do MLM (Machine Language Monitor) wciskając klawisz RETURN:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/scr/ast_qmeg_2.png
^^^ następnie wpisujemy "6A" i ponownie wciskamy RETURN. W wyniku dostajemy wartość komórki $6A (RAMTOP), w tym wypadku $A0, co oznacza że system licząc pamięć RAM przy starcie  dotarł do obszaru $A000 i uznał że tutaj kończy się pamięć RAM, oczywiście miał rację, ponieważ włączony cartridge zajął wyznaczony dla niego obszar adresowy w tym wypadku $A000-$BFFF (a więc 8KB), w przypadku cartridge 16KB zobaczylibyśmy tutaj wartość $80, ponieważ standardowy 16KB cartridge zajmuje obszar $8000-$BFFF.

Wiedząc zatem że mamy do czynienia z 8KB cartridge, musimy zagrać zawartość pamięci z obszaru $A000...$BFFF na dyskietkę, a ponieważ MLM jest bardzo prostym narzędziem to możemy jedyne kazać mu nagrać wskazany obszar na dyskietkę jako kolejne sektory. Nie mam tutaj mowy o zapisaniu tego w formacie DOS-u, mamy jedynie do dyspozycji operacje zapisu czy odczytu sektora.

Zatem pamiętając że mamy dyskietkę w gęstości "single" a więc sektory mają po 128 bajtów, obliczamy ile to nam zajmie sektorów przestrzeń o wielkości 8KB... czyli mamy obszar o wielkości 8192 bajtów, i dzielmy to przez wielkość sektora o rozmiarze 128 bajtów.... z tego wszystkiego wychodzi nam 8192/128 = 64, zatem dokonujemy zapisu wskazanego obszaru:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/scr/ast_qmeg_3.png

Polecenie: $A000>1.40 dokonuje zapisu obszaru od adresu $A000 na stację dysków D1, począwszy od sektora #1 i wykonuje to dla następnych 64 sektorów (64 w systemie szesnastkowym to właśnie $40). MLM rozumie co prawda system dziesiętny (wystarczy poprzedzić wprowadzoną liczbę znakiem #), jednak ja z przyzwyczajenia i wygody korzystam z domyślnego systemu szesnastkowego.

Po tej operacji mamy już zgraną zawartość pamięci na dyskietkę lub dowolne urządzenie typu SIO2PC czy SIO2SD. Teraz należy wydobyć ten obszar pamięci z pliku ATR lub z dyskietki. Ja przedstawię tutaj mój sposób postępowania, czyli wydobycie z pliku ATR kawałka danych odpowiadających zgranemu obszarowi pamięci. W moim przypadku używam do tego celu XASM, ponieważ mam go zawsze "pod ręką".

Plik który przygotowuję dla XASM wygląda w tym wypadku tak:

    opt h-
    org $a000

    ins "ast_8k_cart.atr",16,$2000

Co te magiczne ciągi znaków robią? Po prostu wyciągają z pliku 8KB kawałek pomijając pierwsze 16 bajtów (nagłowek) pliku ATR.

lina komend wywołująca XASM wyglada w tym wypadku tak:

xasm ast_8k.xsm -o ast_8k.bin

Po tej operacji mamy gotowy plik BIN, który to już możemy uruchomić testowo chociażby pod emulatorem:

https://pigwa.code32.org/uicr0bee/carts/AST_8K/scr/ast_8k.png

Podczas uruchamiania emulator zapyta się nas o typ cartridge, wybieramy "Phoenix 8K", ponieważ jest to typ cartridge który odłącza się poprzez zapis do $D5xx.

Co pozostało na koniec? To właściwie już wszystko, można by jeszcze opisać procedurę zamiany tego typu obrazu cartridge na plik wykonywalny .xex, ale to już przy następnej okazji, bo post robi się strasznie długi.

Dla porządku jeszcze tylko zawartość pamięci EPROM, uzyskana w sposób przedstawiony powyżej:

AST Standard 8KB Cartridge

dla porządku jeszcze suma SHA256 pliku:

2bcf38b38b0e2ea864ef926f587e5a708e7d004496b2c42184b1661795d3277c  ast_8k.bin

Zawartość EPROM okazała się identyczna z tą przestawioną na stronie Michała Szwanke. Duże podziękowania dla Michała za udostępnienie materiałów, dzięki temu nie musiałem odkuwać tego "szajsu" i ryzykować uszkodzenia cartridge, pozostał w stanie "oryginalnym", a zaoszczędzony czas postanowiłem poświęcić na napisanie tego posta zawierającego mini-poradnik pokazujący jak w prosty sposób można dokonać "zrzutu" tego typu cartów. Może komuś to się przyda.

Można też oczywiście napisać jeszcze software który ten proces zautomatyzuje. Nawet podchodziłem do tego kilka razy, jednak mając do dyspozycji QMEG i SIO2PC pod ręką, lenistwo zawsze zwyciężało i przeprowadzałem ten proces zawsze w sposób analogiczny do tutaj przedstawionego zamiast przysiąść i dokończy rozgrzebany projekt.

pozdrawiam wszystkich czytających i życzę wam miłego weekendu :]

Edited on 2025.08.18: Updated HTTP links to HTTPS to avoid mixed content issues.

Hej!

Wziąłbym komplet. A jeżeli nie będzie dużo chętnych to OPL2 i VGA po 2 szt.

820

(12 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Na filmie to jest ten na 110V, ale drugi ten, który wymaga zewnętrznego zasilacza miał dokładnie ten sam problem, obie "gumy" na kołach pośrednuch były super ślisko-twarde i obie zostały wymienione.

Hej!

Chętnie przygarnę.

@sikor, @piwko... może kiedyś jak czas i życie pozwoli... pomysły i chęci są, tylko czasami rzeczywistość decyduje inaczej ;) Ale dziękuję za motywację :)

@hrw... dzięki za miłe słowa, prawdę mówiąc nie sądziłem że ktoś te "moje wypociny" czyta jeszcze ;-)  nawet gdyby nikt nie czytał to i tak bym pisał, chociażby po to aby zachować trochę historii z naszego "atarowskiego" podwórka.

@Pecus... loader mistrzostwo :) już kiedyś o nim dyskutowaliśmy w wątku o AST, wtedy go udostępniłeś tutaj na forum, za co wielkie dzięki! :) Szkoda że pozostały soft nie przetrwał. Jeżeli chodzi o AST i sposób ładowania w jednym bloku, owszem wygodniejszy z punktu widzenia programisty piszącego loader i procedury ładujące ... w sumie to idealnie by się sprawdziło spakowanie pliku jakimś Cruncher-em 5.0, Code3 Cruncherem lub podobnym działającym na takiej samej zasadzie... i przystosowanie wyjściowego pliku file tak aby tworzył jeden segment ładujący się od [$BC1F - długość_spakowanego_pliku ... $BC1F :) Zresztą pewnie ktoś coś takiego w przeszłości popełnił, nie wiem czy Ty nawet o tym kiedyś/gdzieś nie wspominałeś.

Hej!

Dzięki za przypomnienie :) Teraz będzie łatwiej testować te wszystkie interface-y :) Zupełnie zapomniałem o tym że wrzucałeś ATR z softem to UM, dla przypomnienia (bo trochę się naklikałem zanim się do tego dokopałem ;P) Twój post jest: tuaj i tutaj.

btw. ten wątek zrobił się niezłym chaosem, ciężko coś tu znaleźć jak się nie czyta na bieżąco, będę musiał pomyśleć aby to jakoś uporządkować w inny sposób, ale to kiedyś ;-)

824

(16 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Hej!

Żeby nie było że nie pamiętam, zacząłem nawet nad tym dłubać, ale po wstępnej analizie tego kodu (startującego ten KOS i zadającego pytania konfiguracyjne) trochę mi zapał opadł... po zapisaniu całej kartki A4 a adresami i etykietami, kawałkami kodu... no prawdę mówiąc zostawiłem to na później bo zamiąch niepotrzebny ktoś zrobił i mnie zniechęcił, ale wrócę jeszcze do tematu.

Panowie,

Dzięki za rzucenie światła na tę sprawę. Bardzo fajnie poznać wasze wspomnienia związane z tamtym czasem, skoro podzieliście się wspomnieniami i "waszą historią", podzielę się i ja... :)

No to ja Atari dostałem bez żadnej pamięci zewnętrznej, potem się pojawił interface do "zwykłego" magnetofonu, więc używałem szpulowca M2404s, potem się udało mieć XC12, a potem miałem do niego założone Turbo KSO 2000... czasy były jakie były, więc o stacji być mowy nie mogło... a potem kupiłem Toms720 jak już udało mi się uzbierać odpowiednią kwotę... paradoksalnie była to jedna z tańszych stacji w tamtym czasie. LDW czy inne CA były poza moim zasięgiem z powodu ceny.

Zatem jeżeli chodzi o systemy turbo to "wychowałem się", na KSO Turbo 2000, jak teraz patrzę na AST to jestem zdziwiony jak bardzo ograniczone możliwości miał ten system, ale to nie było ograniczenie sprzętowe, a jedynie kwestia niedorobionego oprogramowania... a potem pewnie polityki rozwoju tegoż oprogramowania przez producenta systemu.