@innuendo: poziom jest jaki jest, ale np. dla mnie bardziej się liczy treść. Jak by mi ktoś napisał, przykładowo że jestem debilem, to nie chciał bym, żeby go banowano za to, likwidując tym samym treść. Możemy zrobić np. taki test: Pin napisze mi że jestem debilem, wówczas ja napiszę mu to samo, a czytelnicy sami ocenią który z nas jest faktycznie debilem. Na tym polega właśnie wolność słowa, że każdy może powiedzieć wszystko, a to czytelnicy oceniają te osoby, a nie cenzura.
Jeżeli natomiast chodzi o sam poziom, to również nie stwierdzał bym tak pochopnie, że jest on jakoś szczególnie niski. Czy o poziomie dyskusji decyduje jej najsłabsze ogniwo, czy najmocniejsze? W moim przekonaniu już prędzej można ocenić poziom konkretnej wypowiedzi, ewentualnie konkretnej osoby wraz ze wszystkimi jej wypowiedziami. Jednak czy mając na uwadze, że uważam, że większość wypowiedzi zbytiego jest na wysokim poziomie, to jedna słabsza kwalifikuje go do bana? Czyli co, oceniamy względną zmianę poziomu w stosunku do samego siebie? Więc jak ktoś cały czas jedzie bardzo nisko, ale za to stabilnie, to może tak cały czas sobie jechać?